czwartek, 6 września 2018

Haftowana bluza z lekka folkowa

Czas przed wyjazdem w góry niemalże całościowo zajęłam sobie szyciem nowej bluzy. Bo wiecie jak to jest przed wyjazdami... Nagle się okazuje, że jakoś tak mało rzeczy jest w szafie i nie ma czego zabrać, a poza tym przyda się coś nowego, aby zdjęcia były bardziej różnorodne i można było po latach odróżnić, z którego roku to był wyjazd;)

Czerwoną dresówkę kupiłam zaledwie na kilka dni przed planowaną podróżą od razu z przeznaczeniem na bluzę. W górach akurat wszelka odzież sportowa bardzo się przydaje, więc mój upór był odpowiednio motywowany. 

Bluzę wykonałam na bazie konstrukcji dla kurtki. W ten sposób zaprojektowałam i uszyłam dresową sukienkę i byłam z tego wykroju bardzo zadowolona. Bluza jest dzięki temu odpowiednio luźna i wygodna w noszeniu. 

Dół i rękawy wykończyłam ściągaczami z tego samego materiału. Do dekoltu użyłam plisy skośnej z innej dzianiny. I właśnie to ten ostatni detal, na pierwszy rzut oka bardzo niepozorny, zainspirował mnie do ozdobienia bluzy naszywkami w kwiaty. Dostałam je niedawno w gratisie do pewnego zlecenia w komplecie z kilkoma innymi i wreszcie trafiła się okazja, aby z nich skorzystać. Gdy tylko przyłożyłam je do bluzy, urzekło mnie, jak ładnie się z nią komponują i jaki ciekawy efekt dają. Chociaż trochę się obawiałam naszywania haftu na dresówkę, szczególnie o takim nieregularnym wzorze (że będzie się rozciągać, wyjdzie nieestetycznie, a nie będę mieć czasu na poprawki), to podjęłam ryzyko, które bardzo mi się opłaciło i spodobało. Cały urok bluzy tkwi moim zdaniem właśnie w tych naszywkach:) Wyszło kwieciście i także odrobinę folkowo. W sam raz na wyjazd w góry. Zresztą, sami zobaczcie:

bluza z naszywkami


bluza haft

dresówka czerwona

bluza damska dresowa




bluza damska jesień haft

Tak wyglądają doły ze ściągaczami (nie-tradycyjnymi ściągaczami:))



Mam jeszcze kilka w miarę reprezentacyjnych zdjęć z wycieczki na Halę Gąsienicową, podczas której miałam ją ze sobą. Ogólnie materiał był trochę za gruby jak na bluzę górską, za to na zdjęciach prezentuje się całkiem fotogenicznie:)




16 komentarzy:

  1. Śliczna ta bluza sama bym taką nosiła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. podoba mi się ten motyw z kwiatami ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna bluza, widziałabym te kwiaty też na typowej w szarym kolorze ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się pomysł... i fotki z gór...ciekawi mnie też na jakiej maszynie szyłaś dzianinkę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Może się powtórzę, ale w czerwieni kwitniesz! A w tej bluzie, to już całkiem!
    Piękna jest!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale śliczna ta bluzka i zgadzam się z Tarą, kwitniesz w czerwieni.
    Zdjęcie nr 10 - cudne!
    Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam sukieneczkę z takim haftem i ją uwielbiam :) Piękny zestaw.

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję odkrycia pasji.Też czasem chciałabym nauczyć się szyć.Fajne zestawienie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajnie, że znalazłaś swoją pasję. Motywy kwiatowe wciąż w modzie😊

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepiękna bluzka i wyglądasz w niej olśniewająco. Podoba mi się i kolor i krój i te hafty, buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny kolor bluzki,calość bardzo mi się podoba.Taka bluza w sumie pasuje do wszystkiego,do każdych spodni...Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie ma jak takie górskie wycieczkowe wędrówki :-) Bluza mega- bardzo lubię takie ludowe motywy

    OdpowiedzUsuń
  13. śliczny kolor ma ta bluza! :) No i zdjęcia z gór są piękne. Uwielbiam takie widoki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow! Super to wygląda! Jednak można chodzić stylowo w górach ubranym...

    OdpowiedzUsuń
  15. You are so cute in that top!
    I really love your red sweatshirt <3

    akiko

    OdpowiedzUsuń