czwartek, 14 czerwca 2018

Satynowe spodnie współczesnej Szeherezady

Na początku tegorocznego wiosennego lata znowu zamarzyły mi się szerokie spodnie. Najlepiej takie trochę w stylu orientalnym, z lejącej się tkaniny, aby ładnie otulały sylwetkę i były komfortowe w noszeniu nawet w największym upale. Wybór tkaniny na nie był oczywisty, albo wiskoza, albo satyna. Zdecydowałam się na krepę satynową w szarym kolorze, bo wydawała mi się do tych spodni perfekcyjna.

Z wyborem odpowiedniego wykroju także nie miałam problemów. Wzięłam go z Burdy 5/2013, # 117 A.  Był przekalkowany już kilka lat temu, ale nigdy nie wykorzystałam go do uszycia żadnej rzeczy. Szkoda, żeby się zmarnował ;) Chciałam też przyjrzeć się formie na spodnie szerokie, zanim podejmę się robienia wykroju na nie samodzielnie. Moje spodnie kończą się za kolanem, bo taka długość była mi najbardziej potrzebna. Pominęłam także zrobienie kieszeni, bo materiału okazało się odrobinę za mało (ach, to uczucie, gdy zabraknie dosłownie 5 cm:)).

Za to pewne trudności były z pracą nad tkaniną. Jest ona bardzo delikatna, więc było z góry wiadomo, że będzie ja można szyć tylko raz, a każde prucie będzie widoczne jak na dłoni. Dlatego dużo było przy niej ostrożności, fastrygowania i przy okazji spory test na ostrość igieł i szpilek:) Ale się udało.

Choć spodnie  mam w garderobie od miesiąca, już zdążyłam stworzyć z nimi kilka stylizacji. Jedna z nich zdążyła nawet wziąć udział w wyzwaniu grupy Phenomenal Us 15: Piasek pustyni. To właśnie z tej okazji, na moim Facebooku Lumpola stwierdziła, że wyglądają jak spodnie dla współczesnej Szeherezady i bardzo spodobało mi się to określenie:) Zresztą, oceńcie sami, czy jest trafione: 

szerokie spodnie

spódnica spodnie






Spodnie są wiązane w pasie (jakie to miłe uczucie wreszcie nie wszywać żadnego suwaka, paska, guzika, itp.:)):


W tym modelu najbardziej się obawiałam o zrobienie dziurek z odszyciami, które są wlotem do tunelu. Nie jest to czynność dla mnie nowa, ani specjalnie trudna, ale zdawałam sobie sprawę, że na satynie nie będzie możliwości poprawki, jeśli coś pójdzie nie tak. Dlatego zanim wykonałam te na spodniach, poćwiczyłam sobie na ścinkach.
 

62 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Tez tak myślałam, ale grunt do dobrze dobrana długość, ich obszerność i kolor, który pasuje do wielu rzeczy:)

      Usuń
  2. Faktycznie jak dla Szeherezady :) Dorzuciłabym jakąś orientalną biżuterię dla podkreślenie klimatu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do stylizacji Phenomenal Us była taka, na co dzień jednak mało biżuterii noszę:)

      Usuń
  3. Na upały to będzie świetna sprawa. Na pewno są bardzo przewiewne i chłodne w dotyku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie właśnie były, zapewniły komfort, a jednocześnie nie odsłaniały zbyt wiele:)

      Usuń
  4. Lubię taki typ spodni, fajnie w nich wyglądasz

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładnie wyglądasz :). Zdjęcia z zielenią w tle zawsze podobają mi się szczególnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ja też kocham mnóstwo zieleni w tle:)

      Usuń
  6. How pretty are your trousers?
    I love this classy and yet cozy styling.
    Great combination hun :)

    take a look at my Blog and my Instgram

    OdpowiedzUsuń
  7. No i Ci się udało osiągnąć efekt zamierzony Szecherezado współczesna :) Świetny fason i dobrze dobrana tkanina. Super :)

    OdpowiedzUsuń
  8. You look very elegant in this look and every single piece suits you very well!
    xx Rena
    www.dressedwithsoul.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Takie mam rozdwojenie, bo czytam że to szarość a widzę butelkową zieleń :D Tak czy siak, spodnie są bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zdjęciach chyba faktycznie spodnie mają taki lekko zielonkawy odcień, ale w rzeczywistości to taka ciemna szarość:) Dziękuję:)

      Usuń
  10. Super wyszło :) Efekt końcowy mega :) No i kolorek świetny wybrałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne spodnie. Nie umiem Szyc więc zawsze podziwiam osoby które tak królują w tej dziedzinie 😀

    OdpowiedzUsuń
  12. Spodnie wyszły bardzo ładnie i w całej stylizacji pięknie wyglądasz. Super szyjesz moje marzenie, ale już dla mnie trochę za późno...uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za późno nigdy nie jest na spełnianie marzeń. Dobrze jest chociaż dla siebie umieć coś fajnego zrobić, ale na tym jeszcze może się nie skończyć:) Dziękuję bardzo!

      Usuń
  13. A Ty Pracusiu nadal czarujesz :)
    Mario - Tamaro podziwiam Cię nieustannie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Przydałyby mi się takie spodnie, ale ja niestety mam dwie lewe ręce do szycia - nawet dziury nie umiem ładnie przyszyć, choć ostatnio jeszcze w "miarę" mi się udało zacerować dziurę w torbie ekologicznej - choć wiadomo, idealnie nie jest, to w tym przypadku to mi aż tak bardzo nie przeszkadza;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze coś i przynajmniej torba posłuży jeszcze kilka sezonów :)

      Usuń
  15. The culottes looks so stunning and so beautiful on you!

    Would you like to support each other by follow GFC and G+?
    Let me know if you follow me and I will follow back asap!

    Xoxo,
    Erika

    OdpowiedzUsuń
  16. Trochę turecko i orientalnie :) Spodnie wyglądają na prze-wygodne i miekkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się , że taki jest efekt, dziękuję :)

      Usuń
  17. Ja kocham kuloty choć nie cierpię tej nazwy:-) Całość jak dla mnie świetna.

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny i bardzo wygodny fason mają te spodnie, kolorek również na plus :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawe spodnie, podziwiam!!ŁAdny modny kolor!

    OdpowiedzUsuń
  20. Great styling dear, i love love those pants

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajnie wyglądają te spodnie. Zdecydowanie Tobie pasują :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Pięknie wyglądasz:) świetny kolor mają te spodnie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Pants looks very trendy and comfortable too. you look great.
    My New Post | Instagram | Bloglovin

    OdpowiedzUsuń
  24. Beautiful pants and mazing the stitch by you!!

    akiko
    www.akikohiramatsu.com

    OdpowiedzUsuń