sobota, 30 czerwca 2018

Orientalna sukienka wiązana

Dziś będzie przeróbka bardzo wyjątkowa. Długa spódnica w kwiatowy wzór, utrzymana w kolorystyce złotej, granatowej i bordowej należała do mojej Mamy i podczas okresowych porządków bardzo wpadła mi w oko. Spodobała mi się także ze względu na tkaninę, z jakiej została uszyta. Nosi ona nazwę rayon i jest bardziej szlachetną odmianą wiskozy. Ponieważ w długich, plisowanych spódnicach jednak nie gustuję, postanowiłam przerobić ją na coś bardziej dla siebie.

Tak wyglądała przed przeróbką:

czwartek, 14 czerwca 2018

Satynowe spodnie współczesnej Szeherezady

Na początku tegorocznego wiosennego lata znowu zamarzyły mi się szerokie spodnie. Najlepiej takie trochę w stylu orientalnym, z lejącej się tkaniny, aby ładnie otulały sylwetkę i były komfortowe w noszeniu nawet w największym upale. Wybór tkaniny na nie był oczywisty, albo wiskoza, albo satyna. Zdecydowałam się na krepę satynową w szarym kolorze, bo wydawała mi się do tych spodni perfekcyjna.

Z wyborem odpowiedniego wykroju także nie miałam problemów. Wzięłam go z Burdy 5/2013, # 117 A.  Był przekalkowany już kilka lat temu, ale nigdy nie wykorzystałam go do uszycia żadnej rzeczy. Szkoda, żeby się zmarnował ;) Chciałam też przyjrzeć się formie na spodnie szerokie, zanim podejmę się robienia wykroju na nie samodzielnie. Moje spodnie kończą się za kolanem, bo taka długość była mi najbardziej potrzebna. Pominęłam także zrobienie kieszeni, bo materiału okazało się odrobinę za mało (ach, to uczucie, gdy zabraknie dosłownie 5 cm:)).

Za to pewne trudności były z pracą nad tkaniną. Jest ona bardzo delikatna, więc było z góry wiadomo, że będzie ja można szyć tylko raz, a każde prucie będzie widoczne jak na dłoni. Dlatego dużo było przy niej ostrożności, fastrygowania i przy okazji spory test na ostrość igieł i szpilek:) Ale się udało.

Choć spodnie  mam w garderobie od miesiąca, już zdążyłam stworzyć z nimi kilka stylizacji. Jedna z nich zdążyła nawet wziąć udział w wyzwaniu grupy Phenomenal Us 15: Piasek pustyni. To właśnie z tej okazji, na moim Facebooku Lumpola stwierdziła, że wyglądają jak spodnie dla współczesnej Szeherezady i bardzo spodobało mi się to określenie:) Zresztą, oceńcie sami, czy jest trafione: 

szerokie spodnie

czwartek, 7 czerwca 2018

Stylizacje majowe

Z radością stwierdzam, że ciepła, słoneczna pogoda bardzo ładnie zmotywowała mnie do większej ilości zdjęć stylizacyjnych. W ciepłe, słoneczne dni aż chce się wyjść na zewnątrz i robić zdjęcie w pięknym, ukwieconym plenerze. Oby tak dalej:)  Zapraszam na przegląd, co nosiłam w tym miesiącu.

Maj zaczął się się od wyzwania grupy Phenomenal Us, którego tematem przewodnim była stylizacja z męskim akcentem. Myślałam, że będę mieć problem ze znalezieniem w mojej szafie czegoś, co będzie pasowało do tematu, a tu niespodzianka! Pierwsze rzeczy, które wpadły w moje oko i ręce okazały się odpowiednie:)

Na potrzeby stworzenia "męskiej" stylizacji wybrałam czarne spodnie i krótką kurtkę z krepy wełnianej, która dodaje całości pazura. Termin wyzwania zbiegł się akurat w czasie z maturami i tak mi przez myśl przeszło, że gdybym była tegoroczna maturzystką, to tak właśnie ubrałabym się na egzamin:)


Kurtka: DIY
Bluzka: DIY
Spodnie: DIY
Buty: Prima Moda