środa, 28 marca 2018

Bluza składana

Jakiś czas temu trafiłam przypadkiem na artykuł, z którego wynikało, że ubranie złożone z niepasujących do siebie elementów jest jednym z trendów obecnego sezonu (dla zainteresowanych link TUTAJ). Tym oto sposobem udało mi się jako tako wpasować w panujące trendy, bo uszyłam sobie bluzę złożoną z dwóch dzianin dresowych i to w dość niestandardowym układzie. 

Dzianina we wzór Paisley to pozostałości po szyciu innej bluzy. Początkowo miała być mini spódniczką, ale jak powszechnie wiadomo tylko krowa zdania nie zmienia:) Z czarnej dzianiny miała powstać z kolei cała bluza, ale tyle zużyłam jej na pasy do dresowej sukienki, że niestety nie starczyłoby jej na rękawy. 

Zaprojektowanie bluzy z dwóch różnych dzianin o bardzo ograniczonej ilości to nie łatwe zadanie. Kilka razy zmieniałam zdanie odnośnie jej ostatecznego wyglądu i w końcu wyszło mi to następująco:


wtorek, 20 marca 2018

Krawieckie zakupy #12: Książka Marii Piskorskiej "Konstrukcja i modelowanie form bielizny"

Szycie bielizny zaczęło być jakiś czas temu bardzo modne. Nie dziwi mnie taki obrót spraw, bo skoro ludzie są w stanie uszyć sobie naprawdę piękne sukienki, bluzki czy nawet płaszcze, to dlaczego nie spróbować własnych sił w szyciu czegoś niekoniecznie na pokaz, ale dla własnego komfortu i samopoczucia? 

Przy okazji tematu szycia bielizny wielokrotnie pojawiają się pytania o to, skąd brać na nią wykroje. Burda ani żadne szyciowe pismo wydawane w Polsce nie dostarcza regularnie wykrojów dla bielizny, więc polegać trzeba głównie na wzorach ściąganych z internetu albo na własnej konstrukcji.  Dlatego dziś chcę Wam polecić książkę poświęconą w całości konstrukcji bielizny i to zarówno damskiej, męskiej oraz dziecięcej (u mnie to kserówka z czasu kursu).

 

sobota, 10 marca 2018

Stylizacje z lutego

Luty był taki nierówny. Zaczął się dość ciepło, jak na zimowe warunki, a później, im bardziej czekaliśmy na wiosnę, tym bardziej temperatura spadała, jakby chciała nadrobić za całą zimę. Generalnie przez cały czas trzeba było mieć rękę na pulsie i sprawdzać prognozy, aby ubrać się odpowiednio i nie przegrzać, ani nie zmarznąć. Zapraszam na relację, jak mi się to udało:

Luty zaczęłam tanecznym krokiem, bo końcówka karnawału była tuż tuż i podobnie jak inni także chciałam pójść gdzieś potańczyć. Świetna okazja do ubrania sukienki w drobny wzór. Dobrałam do niej kardigan, ale długo go na sobie nie miałam:)


Kardigan: Jackpot & Cottonfield
Sukienka: DIY
Rajstopy: Gatta
Botki: n/n