wtorek, 28 lutego 2017

Wystawa Odkryte-Zakryte. Mężczyzna i kobieta w tradycyjnych społecznościach muzułmańskich.

W trakcie ferii doszły do mnie wieści o wystawie organizowanej przez Muzeum Azji i Pacyfiku zatytułowanej Odkryte-zakryte. Mężczyzna i kobieta w tradycyjnych społecznościach muzułmańskich. W międzyczasie, trwała tam wystawa pocztówek, które przedstawiały sceny z życia mieszkanek haremu. Obejrzenie obu ekspozycji jedna po drugiej pozwoliło na uzyskanie nieco szerszego wyobrażenia na temat życia codziennego w krajach muzułmańskich i ich obyczajowości i sądzę, że był to główny cel tego wydarzenia. O ile wystawa pocztówek z haremu składała się jedynie ze zdjęć i ich opisów, to na wystawie Odkryte-zakryte najważniejszą rolę odegrały przedmioty codziennego i okazjonalnego użytku, a szczególnie ubiór. Z tego powodu to właśnie ubiorowi poświęcę tutaj najwięcej czasu. Zapraszam na relację z tej ciekawej wystawy i mam nadzieję, że zachęcę do obejrzenia jej na żywo.

Wystawa Odkryte-zakryte podzielona została na dwie części. Pierwsza, bliżej wejścia poświęcona była życiu mężczyzn. Układ ten nie był przypadkowy, gdyż w tej społeczności to mężczyzna jest tym bliższym światu zewnętrznemu, znacznie bardziej udzielającym się w życiu publicznym. Strój męski został opisany jako różnorodny w formie i zależny od klimatu oraz trybu życia. Jego podstawowym zadaniem jest ochrona przed słońcem i upałem, a także przed piaskiem. Jeden z nich składa się  z tuniki sięgającej kostek nazwanej galabijji pod którą nosi luźne spodnie z paskiem. Na głowę zakłada czapkę, a na nią chustę kafijja, którą przewiązuje sznurem o nazwie ikal. Chusta ta może opadać luźno na ramiona, niczym na poniższym zdjęciu, ale może być również zawiązana w turban. Strój jest to z XXI w, także bardzo współczesny:


środa, 22 lutego 2017

Krawieckie zakupy #3: Wykrawacz kół do tekstyliów

Jakiś czas temu w Tchibo, w dziale poświęconym szyciu i DIY (tam, gdzie znalazłam też klamerki do tkanin) znalazłam takie oto urządzenie:


poniedziałek, 13 lutego 2017

Czarna bluzka z diamentowym dekoltem

Bluzkę, którą tu dziś zaprezentuję wyróżniają przede wszystkim dwa szczegóły. Po pierwsze, dekolt w kształcie diamentu, po drugie krótkie rękawy poszerzane na linii wszycia do pachy. Wykrój na nią jest wynikiem odpowiedniego modelowania szablonu bluzki podstawowej i rękawa. Została lekko dopasowana za pomocą zaszewek piersiowych i pionowych. Z tyłu wszyłam suwak kryty o długości zbliżonej do tych, które wszywam do sukienek. Podkroje pach wykończyłam za pomocą lamówki ze skosu, dekolt z kolei odszyciem.

Tą bluzkę zaczęłam szyć z myślą o imprezie sylwestrowej, do kompletu dla spódnicy z wyszywanego tiulu i kopertówki. Byłaby idealna, gdyż na tle jej czerni obie te rzeczy prezentowałyby się rewelacyjnie. Problem w tym, że pierwotnie miała być luźniejsza i bez suwaka z tyłu, ale podczas przymiarek zdałam sobie sprawę, że jednak lepiej będzie się prezentować przynajmniej lekko dopasowana, ale wtedy suwak będzie koniecznością. Ponieważ przed imprezą zabrakło mi czasu na niezbędne poprawki i zakupy w pasmanterii, bluzkę sobie odpuściłam (choć z trudem) i zostawiłam jej dopracowywanie na nieco spokojniejszy czas. Tak się złożyło, że dokończyłam ją dopiero parę dni temu i oto efekty:



wtorek, 7 lutego 2017

Styczniowe stylizacje

Pierwszy miesiąc nowego roku bardzo szybko mi minął. Pewnie to dlatego, że u mnie sporo się działo i ciekawie spędzałam czas. Mimo to, aż mi się nie chce wierzyć, że już zapraszam na pierwsze podsumowanie stylizacji w 2017:)

Pierwsza stylizacja to oczywiście ta sylwestrowa. Wreszcie mogę się taką pochwalić, gdyż po raz pierwszy od kilku lat moje plany na ten wieczór były doprecyzowane z odpowiednim wyprzedzeniem czasowym, wcześniej to jakoś tak na ostatnią chwilę wszystko wychodziło, że czasu na uszycie czegoś nowego i fajnego po prostu brakowało. Na tą imprezę uszyłam sobie aż dwie nowe rzeczy, czyli spódnicę na gumie i kopertówkę z wyszywanym i haftowanym tiulem. Dodatkowo, udało mi się znaleźć pasującą do zestawu górę, również własnej roboty. Czarna bluzka z falbaną jest właśnie perfekcyjna na takie okazje i moim zdaniem bardzo dobrze spisała się w tej stylizacji: