czwartek, 25 maja 2017

Krawieckie zakupy #6: Mazak spieralny Prym Aqua Trickmaker

Jeśli chodzi o mazaki spieralne, to spotkałam się z bardzo odmiennymi opiniami na temat tego, czy ślady po nich rzeczywiście znikają po praniu. Postanowiłam zaopatrzyć się w takowy i sprawdzić samodzielnie, jak to wygląda. Zwłaszcza, że mazaki mają opinię bardziej precyzyjnych, niż mydełka czy kredy krawieckie.

Zaopatrzyłam się w Pasmanterii Bocian w mazak Aqua Trickmaker firmy Prym. Kosztował on 24 zł, ma podobno cieńszą końcówkę od tradycyjnego mazaka spieralnego, a w związku z tym można go stosować również do haftu, patchworku, quiltingu i wszędzie tam, gdzie potrzebna jest bardzo precyzyjna kreska. 

Aqua Trickmaker prym mazak spieralny



Działanie tego mazaka postanowiłam wypróbować na ścinku białego dżinsu. Na nim najlepiej będzie widać nie tylko kreski, ale też ewentualne ślady, jakie mogłyby zostać po praniu. I jak wypadła moja próba?

Linie najcieńsze i najbardziej precyzyjne wychodzą, jeśli nie trzymamy flamastra zbyt długo przy tkaninie i nie naciskamy nim za bardzo. Widać to na zdjęciu, kreska na górze to wynik większego nacisku mazaka, kreski dolne to zaledwie muśnięcie nim po materiale. Poza tym, on trochę przebija na drugą stronę tkaniny:



Pod wpływem prasowania mazak nie znika:




Ma to swoje plusy, bo na przykład śladów po kredzie i mydełku krawieckim po prasowaniu nie ma, a przez to, gdy dane oznaczenie jest później potrzebne, trzeba rysować je po raz drugi. W przypadku mazaka ślady są bardziej trwałe.

A teraz najważniejsze, czyli jak wypadła próba prania. Uprałam go w letniej wodzie z dodatkiem detergentu, chociaż nie jest on wymagany. Już po wrzuceniu ścinka do wody niebieskie ślady zniknęły. Po praniu ścinek wygląda następująco:



Podsumowując, mazak Aqua Trickmaker to przydatna rzecz. Ślady ładnie trzymają się podczas pracy z materiałem, a po praniu znikają całkowicie:)

17 komentarzy:

  1. Przydatna rzecz, ten mazak.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo przydatna rzecz:) Ja używam ołówka :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuje za sprawdzenie , muszę chyba zaopatrzyć się . Do tej pory używałam mydła krawieckiego. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Popieram Cię całkowicie - jest świetną pomocą w pracy z materiałem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. część zdjeć mi się nie wyświetla :(

    zawsze mnie intrygowały te mazaki... ale jakoś nigdy nie wydawały mi się niezbędne, więc ich nie kupowałam, ale zapiszę sobie nazwę... kto wie, może jeszcze będzie mi potrzebny!

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba muszę zakupić taki mojej mamie, bo wiecznie znajduje na moich ubraniach ślady z ołówka haha

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawostka, nie wiedziałam że takie istnieją

    OdpowiedzUsuń
  8. Przydatny gadżet. ;] Z pewnością by mi się przydał.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie szyję, ale fajna rzecz dla szyjących :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś kupiłam sobie mazak do tkanin, tzn nie spiralny, jakiś taki zwyczajny. Niestety robił grubaśne kreski.

    OdpowiedzUsuń
  11. What an amazing pen!
    I would love to get it!!

    akiko
    www.akikohiramatsu.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja trochę szyję ale mazakow nigdy nie uzywalam

    OdpowiedzUsuń
  13. Oh, this is really a clever solution! Thanks for sharing!
    xx from Bavaria/Germany, Rena
    www.dressedwithsoul.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawe, też nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nawet nie sądziłam, że coś takiego istnieje! Cudo
    :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Prowadzisz rewelacyjnego bloga <3
    z chęcią tutaj wrócę, jak tylko pojawi się nowy post :)
    pozdrawiam i życzę powodzenia :*
    kaarollkaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Hej, świetny blog :) w temacie krawieckich zakupów polecam świetne materiały od AMP dzianiny http://www.amp-dzianiny.pl/ naprawdę warte swojej ceny, sama kupuję i jestem bardzo zadowolona

    OdpowiedzUsuń