poniedziałek, 26 czerwca 2017

Letnia klasyka, czyli spodnie 3/4

Każdego lata spodnie o długości za kolano okazują się najbardziej praktyczną i uniwersalną częścią garderoby. W tym sezonie co najmniej jedna nowa para musiała u mnie przybyć. Na potrzeby jej uszycia wybrałam materiał, który okazał się dość dziwny. Wygląda, jak połączenie dżinsu i pianki, przez co jest on grubszy, sztywniejszy i mniej elastyczny. Szczerze mówiąc, nie wiem, czy nosi on jakąś fachową nazwę, ale jeśli tak, chętnie się dowiem, cóż to takiego. Przez mniejszą elastyczność materiału, szwy boczne i szew siedzeniowy musiałam wykonać za pomocą ściegu potrójnego elastycznego, który jest o wiele bardziej trwały, jednak stosowałam go do tej pory przy dzianinach. To też dlatego, że moje spodnie są dość dopasowane, a do tego materiału chyba lepszym pomysłem byłby jakiś luźniejszy fason. No nic, nauczka na przyszłość.

Wykrój na spodnie zrobiłam sama, to ten sam, na podstawie którego uszyłam szorty z wysokim stanem i szorty dresowe. Tutaj zostawiłam tylko dłuższe nogawki, aby sięgały za kolano. Tył ozdobiłam za pomocą kieszeni, a przy pasku znajdują się podtrzymywacze. Nosi się je całkiem wygodnie, więc pomimo pewnych wątpliwości podczas szycia, zapowiadają się na fajną parę spodni na letnią porę:)

spodnie rybaczki

spodnie 3/4





Guzik wybrałam płaski, ozdobiony kwiatowym ornamentem:

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Cały teatr na naszej głowie

Niedawno, zupełnie przypadkiem trafiłam na informację, że Galeria Opera organizuje w gmachu Teatru Wielkiego Opery Narodowej  w Warszawie wystawę zatytułowaną Cały teatr na naszej głowie, poświęconą różnorodnym nakryciom głowy wykorzystanym w spektaklach operowych. Ucieszyłam się bardzo z tej informacji, bo wystawy o modzie zawsze były ucztą dla moich oczu, więc i tym razem nie mogło być inaczej. Wybrałam się na nią, rzecz jasna, najszybciej, jak tylko mogłam, przy okazji zrobiłam trochę zdjęć, więc zapraszam na relację.

Przy wejściu na wystawę odwiedzających wita manekin ubrany w czarny kostium i pokaźnych rozmiarów kapelusz, który jest bardzo adekwatny do nazwy wystawy. Znajduje się na nim makieta gmachu teatru:


poniedziałek, 5 czerwca 2017

Stylizacje w maju

Wiosna skłoniła mnie skutecznie do częstszego wychodzenia w plener i fotografowania i w dzisiejszym wpisie będzie można zobaczyć tego rezultaty. Zdjęć wreszcie zaprezentuję tutaj więcej niż 4 czy 5, a i ubrań DIY będzie tu sporo, w przeróżnych stylizacjach:)

Zacznę od stylizacji spacerowej, którą wybrałam na ciepły, wolny, weekendowy dzień. Bluza we wzór paisley cieszy się teraz popularnością, szczególnie w wolne dni. Dzięki niej nawet najprostszy zestaw wygląda ciekawiej:


Bluza: DIY
Bluzka: Jacqueline Riu
Spodnie: DIY
Buty: Ryłko
Okulary: Ray Ban

Po dość ciepłym pierwszym weekendzie maja nastąpiło ochłodzenie i to dość drastyczne. Nie pamiętam, kiedy ostatnio w maju było tak zimno, chwilami nawet u nas padał śnieg i grad. Na szczęście nie mieliśmy tutaj autentycznej zimy w środku wiosny, bo to, co napadało roztapiało się dość szybko. O tym, jak zimno było świadczy fakt, że nosiłam wtedy jeszcze jesienny zestaw, którego podstawą był flauszowy, fioletowy płaszcz, rękawiczki i botki:


Płaszcz: DIY
Kardigan: Jackpot & Cottonfield
Top: DIY
Spodnie: DIY
Botki: Wojas
Torebka: CCC
Rękawiczki: Wittchen

Czekali wszyscy na lato i na szczęście w połowie miesiąca chłody zaczęły przemijać:) Z wielką ulgą można było przerzucić się na lżejsze ubrania, w tym letnie bluzki, jak na przykład ta z naszywaną aplikacją w kwiaty:


Top: DIY
Spodnie: DIY
Buty: Ryłko
Torba: DIY
Okulary: Ray Ban

Dni były ciepłe, wieczory jeszcze chłodne, więc wychodząc z domu w godzinach popołudniowych i wiedząc, że wróci się późną porą trzeba było jednak zabierać ze sobą coś cieplejszego. W dzień było tak ciepło, że ubrałam czarną bluzkę na ramiączkach, ale wychodząc na Noc Muzeów założyłam już czerwoną, cienką kurtkę. A zdjęcie zrobiłam już w dzień, aby uchwycić w tle ten piękny, biały bez, który w tym roku bardzo krótko kwitnął: 


Kurtka: Camaieu
Top: n/n
Spodnie: DIY
Buty: Ryłko
Torebka: CCC

Pod koniec miesiąca miało miejsce bardzo ważne wydarzenie w rodzinie, czyli komunia mojej chrześnicy:) Po Mszy pojechaliśmy na poczęstunek do jej domu, był on dokładnie w ogrodzie, gdyż pogoda pozwoliła nam na to. A oto, co wybrałam na tą szczególną okazję:



Bluzka: DIY
Spódnica: DIY
Buty: Ryłko
Torebka: CCC
Pierścionek: n/n

Po komunii pogoda na szczęście dalej pozostała piękna i słoneczna, więc na co dzień mogłam ubrać bluzkę bez rękawów i spodnie za kolano. Tutaj całym urozmaiceniem dość prostego zestawu jest bluzka uszyta z dwóch różnych dzianin, z fantazyjnym, pofalowanym dekoltem



Bluzka: DIY
Spodnie: DIY
Buty: Ryłko
Torebka: CCC
Okulary: Ray Ban

To z kolei bardziej sportowy zestaw, wybrany na zakupy popołudniową porą w dniu, gdzie temperatura sięgała ok. 27 stopni. Wreszcie miałam okazję założyć szorty z wysoką talią, które skończyłam szyć parę miesięcy temu i z niecierpliwością czekałam na ocieplenie, aby móc je zacząć nosić. Do stylizacji czarno czerwonej wybrałam oczywiście torbę utrzymaną w tej samej kolorystyce, a urozmaiconą jedynie o kwiatowy wzór:



Bluzka: DIY
Szorty: DIY
Buty: Ryłko
Torba: DIY

poniedziałek, 29 maja 2017

(Prawie) dwie torby w jednej

Kolejnym projektem mającym na celu wykorzystanie resztek po większych szyciowych projektach była torba typu shopper. Miała składać się ona z pasów z 3 różnych tkanin. Długo nie mogłam zdecydować się na ułożenie pasów, czy zrobić pionowe, czy poziome. W końcu, po naprawdę długiej chwili namysłu zdecydowałam się na ułożenie pionowe, a do ich wykonania wybrałam: 
Początkowo obie strony miały składać się z kombinacji czerwono-kwiatowo-czarnej, ale czerwonej krepy wełnianej miałam za mało i nie wystarczyło jej do wykrojenia 2 takich samych kawałków. Dlatego postanowiłam, że moja torba z jednej strony będzie stanowiła połączenie 3 tkanin...

shopper

czwartek, 25 maja 2017

Krawieckie zakupy #6: Mazak spieralny Prym Aqua Trickmaker

Jeśli chodzi o mazaki spieralne, to spotkałam się z bardzo odmiennymi opiniami na temat tego, czy ślady po nich rzeczywiście znikają po praniu. Postanowiłam zaopatrzyć się w takowy i sprawdzić samodzielnie, jak to wygląda. Zwłaszcza, że mazaki mają opinię bardziej precyzyjnych, niż mydełka czy kredy krawieckie.

Zaopatrzyłam się w Pasmanterii Bocian w mazak Aqua Trickmaker firmy Prym. Kosztował on 24 zł, ma podobno cieńszą końcówkę od tradycyjnego mazaka spieralnego, a w związku z tym można go stosować również do haftu, patchworku, quiltingu i wszędzie tam, gdzie potrzebna jest bardzo precyzyjna kreska. 

Aqua Trickmaker prym mazak spieralny

piątek, 19 maja 2017

Patchworkowa mini torebka

Oto moje drugie podejście do techniki patchworku. Tym razem miałam pomysł na małą torebkę z klapą i paskiem na ramię. Wykonałam ją z  resztek czarnych spodni dżinsowych, które użyczyły mi już tkaniny dla torby szachownicy i resztek bawełnianej tkaniny, z której ok. 2 lata temu uszyłam sobie spodnie na lato. Uznałam, że materiał w kwiaty będzie wyglądał ciekawie w połączeniu z czernią i rzeczywiście, wzór i kolorystyka torebki bardzo przypadła mi do gustu: 

mini torebka

środa, 10 maja 2017

Organizer na dodatki do garderoby

Jak powszechnie wiadomo, wiosna to czas sprzyjający porządkom. Pewnego razu doszłam do wniosku, że przydałoby się zwolnić jedną szufladę z komody w pokoju. Wybór padł na tą, którą zajmowały mi czapki, rękawiczki i paski. Postanowiłam uszyć dla nich organizer, aby dzięki temu trzymać je w garderobie, gdzie będą lepiej dostępne i bardziej "na widoku". Jego formę samodzielnie wykreśliłam na podstawie kształtu jednego z wieszaków. Zawiera 5 głębokich kieszeni, w których wszystko na szczęście się zmieściło. Organizer wykonałam z tej samej bawełny w kwiaty, z której wykonałam pokrowiec na deskę do prasowania i organizer na biurko

Tak prezentuje się on sam z siebie:

organizer

piątek, 5 maja 2017

Kwietniowe stylizacje

Najwyższy czas na podsumowanie kwietnia pod względem stylizacji. Z radością stwierdzam, ze coraz więcej zestawów składa się z rzeczy samodzielnie uszytych:)  Jeszcze tylko butami i rajstopami się nie zajmuje, ale może kiedyś...

Kwiecień zaczął się pięknie pogodowo, było ponad 20 stopni na plusie i dużo słońca. Już myślałam, że jak tak dalej pójdzie, to będziemy mieli tutaj przedwczesne lato. Można było spokojnie wyjść na zewnątrz w bluzce z krótkim rękawem, na przykład w tej kimonowej w kwiatowe wzory, kurtka tylko wieczorem była konieczna. Na co dzień można było ubierać się tak:


Bluzka: DIY
Spodnie: DIY
Botki: Wojas
Torebka: CCC

niedziela, 30 kwietnia 2017

Krawieckie zakupy #5: Reflektor ścienny JANSJÖ

Wszyscy szyjący zapewne wiedzą, jak ważną rolę w pracowni, zarówno profesjonalnej, jak i domowej odgrywa dobre oświetlenie. O ile profesjonalną pracownię można wynająć lub zaprojektować już z oświetleniem ściennym dopasowanym do jej potrzeb, o tyle w pracowni domowej mało kto decyduje się na takie rozwiązanie. Wtedy częściej wybierane są przenośne lampki zapewniające światło w miejscu naszej pracy. Ja zdecydowałam się na reflektor ścienny z IKEA JANSJÖ w kolorze ciepłej bieli:


środa, 26 kwietnia 2017

Blog ma 4 lata!

26 kwietnia 2013 roku to była bardzo ważna data dla tego bloga. Wtedy pojawił się na nim pierwszy wpis. Towarzyszyło mu bardzo dużo emocji, pamiętam je dokładnie, jakby to wszystko działo się zaledwie wczoraj:) A to już przecież 4 lata minęło...

Od tamtej pory blog jest systematycznie prowadzony, a ja nieustannie rozwijam swoją szyciową pasję i prezentuję tutaj moje prace. W tym roku pod względem szyciowym dużo się u mnie działo. Ukończyłam kurs krawiecki i zdałam oba egzaminy końcowe z bardzo dobrymi wynikami. Spróbowałam szycia zupełnie nowych rzeczy, takich jak kurtka z kapturem i żakiet, zaczęłam także projektować i szyć torebki. Najważniejszym jak dla mnie osiągnięciem jest jednak to, że zaczęłam tworzyć własne wykroje zgodnie z zasadami konstrukcji odzieży. Dzięki temu na razie przestałam korzystać z wykrojów z gazet i nad każdym elementem garderoby wolę sama pomyśleć. Ogólnie, gdy tworzyłam dzisiejsze podsumowanie, zauważyłam duże postępy i rozwój własny.

W tym momencie chciałabym bardzo podziękować wszystkim czytelnikom, którzy bloga odwiedzają, oglądają zamieszczane tutaj prace, czasami nawet napiszą coś na znak, że tu byli. W ten sposób wspierają nie tylko bloga w jego dalszej działalności, ale też i mnie motywują do bardziej systematycznej pracy i publikowania tutaj jej efektów. Choć bardzo lubię szycie, to zawsze bardzo miło jest wiedzieć, że ktoś ogląda efekty mojej pracy. Dziękuję, że jesteście:)

Z okazji urodzin bloga, stworzyłam podsumowanie 10 szyciowych faworytów tego roku i 10 najlepszych stylizacji. Przy okazji powspominałam sobie cały rok i stwierdziłam, że był on dla mnie pod wieloma względami niesamowity:)

Top 10 rzeczy uszytych:

10. Sukienka w maki z szerokimi rękawami

Pierwsza sukienka, do której zupełnie samodzielnie przygotowałam cały wykrój, a mimo to postanowiłam trochę zaszaleć z rękawami i zrobiłam szerokie z rozcięciami. Tą sukienkę uwielbiam również za to, jak układa się na sylwetce i za piękny wzór na tkaninie.



piątek, 21 kwietnia 2017

Torba szachownica, czyli pierwsze podejście do patchworku

Ostatnio uszyłam sobie nową torebkę. Już w momencie, gdy szyłam sobie kopertówkę na sylwestra, to wiedziałam, że na tym na pewno moja przygoda z szyciem toreb się nie skończy:

Torba czarno biała

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Szorty dresowe

Dzisiejszy wpis będzie tak samo krótki, jak szycie tych oto dopasowanych szortów. Była to jedna z najprostszych rzeczy, za jakie się kiedykolwiek zabrałam, ale bardzo potrzebna do aktywnego stylu życia, jaki staram się prowadzić. Przy okazji miałam co zrobić z resztkami czarnej dzianiny dresowej, która pozostała po szyciu spódnicy maxi z rozcięciem. Wykrój na szorty powstał na bazie formy dla spodni podstawowych. Nie mają zaszewek ani paska, szorty trzymają się na średniej grubości gumie, przez co są mega wygodne i komfortowe w noszeniu.

środa, 5 kwietnia 2017

Stylizacje marcowe

Mamy wreszcie tak długo oczekiwaną wiosnę:) Jest cieplej, jest więcej słońca, przez ostatni weekend mieliśmy tutaj praktycznie lato z temperaturą powyżej 20 stopni. W marcu jeszcze nie było zbyt wielu przesłanek do tak ładnej pogody, ale dokładniej odzwierciedlą to stylizacje:

Na początku miesiąca jeszcze było zimno, garderoba właściwie nie różniła się od zimowej. Jeszcze potrzebny był golf, do tej stylizacji wybrałam jeden z moich ulubionych. Połączyłam go z dopasowanymi spodniami i czarnymi dodatkami:


środa, 29 marca 2017

Krawieckie zakupy #4: Żelazko Philips Azur Performer Plus GC 4527/00

Niedawno nam przenośne żelazko ducha wyzionęło, a przy okazji spowodowało awarię prądu w całym domu. Dzięki temu pojawiła się okazja, aby kupić nowe. Po namyśle wybór padł na Philips Azur Performer Plus GC 4527/00. Znalazłam na jego temat pozytywne opinie, a i opis jego właściwości również wydawał się obiecujący. Postanowiłam nieco przybliżyć Wam jego właściwości, gdyż w końcu przy szyciu żelazko to jedna z najbardziej potrzebnych rzeczy i lepiej, aby dobrze spełniało swoją funkcję.


środa, 22 marca 2017

Ze spódnicy bluzka

Znowu dawno nie było tutaj żadnej przeróbki. Tak się złożyło, że ostatnio szyłam głównie z tkanin na metry, ewentualnie z resztek, a do przerabiania mniej było i rzeczy i też weny. Okazja na powrót do przerabiania odzieży trafiła się podczas przeglądu zawartości materiałowych zapasów, do których niechcący kiedyś włożyłam spódnicę z bardzo cienkiej bawełny, ozdobioną falbanami, koronką i zakładkami. Podarowała mi ją koleżanka, gdyż jej się już spódnica znudziła i mogłam ją przerobić na co mi się tylko podoba:


wtorek, 14 marca 2017

Czarne szorty z wysokim stanem

Chcąc jeszcze bardziej rozwinąć swoje umiejętności w konstruowaniu odzieży, zabrałam się za przygotowanie wykroju na spodnie, chociaż byłam nastawiona do tego projektu sceptycznie. Wobec spodni mam wymagania, bo ubieram je bardzo często i z tego powodu są one dla mnie podstawą codziennego ubioru. Preferuję dopasowane modele, które ładnie układają się na figurze, a model książkowy wydawał mi się zbyt luźny i bezkształtny. Mimo to, postanowiłam dać mu szansę i w razie coś nanieść odpowiednie poprawki. Wypróbowałam go na szortach uszytych z resztek tkaniny bawełnianej z domieszką, z której szyłam bluzkę z diamentowym dekoltem.  W spodniach i tak najwięcej problemów przysparza góra, więc najważniejsze bym na nich rozpracowała. Ku mojemu zaskoczeniu, forma wyszła bardzo dobra, nie musiałam nawet nic zwężać ani poszerzać, jedynie pasek wycięłam odrobinę za długi. W związku z tym, szorty jak najbardziej nadają się do noszenia na co dzień, a co więcej, o podobnym kroju uszyłam sobie jeszcze jedne, ale z innego materiału i o nich też pewnie niedługo napiszę. I to na pewno nie będą ostatnie spodnie uszyte na podstawie tego wykroju:)

czarne szorty z wysokiem stanem

niedziela, 5 marca 2017

Stylizacje w lutym

Skończył się luty, a w moim mniemaniu oznacza to nieoficjalny koniec zimy:) Marzec to dla mnie już wiosna i choć pogoda potrafi być kapryśna, coraz bliższa jest perspektywa cieplejszej połowy roku, na którą tak wielu czeka z niecierpliwością. A oto podsumowanie stylizacji w ostatnim zimowym miesiącu:

Na początku lutego było jeszcze mroźnie i ponuro. Może na zdjęciu tego nie widać, ale nawet z pokazaniem tej stylizacji trzeba było się spieszyć, żeby nie przemarznąć z rozpiętym płaszczem:) Tym razem postawiłam na połączenie kolorów i wzór. Dużo się tu dzieje, ale moim zdaniem ciekawie to wygląda:



Płaszcz: Monnari
Kardigan: n/n
Top: Jacqueline Riu
Spodnie: DIY
Botki: Wojas
Torebka: CCC
Szal: Jacqueline Riu
Rekawiczki: n/n

wtorek, 28 lutego 2017

Wystawa Odkryte-Zakryte. Mężczyzna i kobieta w tradycyjnych społecznościach muzułmańskich.

W trakcie ferii doszły do mnie wieści o wystawie organizowanej przez Muzeum Azji i Pacyfiku zatytułowanej Odkryte-zakryte. Mężczyzna i kobieta w tradycyjnych społecznościach muzułmańskich. W międzyczasie, trwała tam wystawa pocztówek, które przedstawiały sceny z życia mieszkanek haremu. Obejrzenie obu ekspozycji jedna po drugiej pozwoliło na uzyskanie nieco szerszego wyobrażenia na temat życia codziennego w krajach muzułmańskich i ich obyczajowości i sądzę, że był to główny cel tego wydarzenia. O ile wystawa pocztówek z haremu składała się jedynie ze zdjęć i ich opisów, to na wystawie Odkryte-zakryte najważniejszą rolę odegrały przedmioty codziennego i okazjonalnego użytku, a szczególnie ubiór. Z tego powodu to właśnie ubiorowi poświęcę tutaj najwięcej czasu. Zapraszam na relację z tej ciekawej wystawy i mam nadzieję, że zachęcę do obejrzenia jej na żywo.

Wystawa Odkryte-zakryte podzielona została na dwie części. Pierwsza, bliżej wejścia poświęcona była życiu mężczyzn. Układ ten nie był przypadkowy, gdyż w tej społeczności to mężczyzna jest tym bliższym światu zewnętrznemu, znacznie bardziej udzielającym się w życiu publicznym. Strój męski został opisany jako różnorodny w formie i zależny od klimatu oraz trybu życia. Jego podstawowym zadaniem jest ochrona przed słońcem i upałem, a także przed piaskiem. Jeden z nich składa się  z tuniki sięgającej kostek nazwanej galabijji pod którą nosi luźne spodnie z paskiem. Na głowę zakłada czapkę, a na nią chustę kafijja, którą przewiązuje sznurem o nazwie ikal. Chusta ta może opadać luźno na ramiona, niczym na poniższym zdjęciu, ale może być również zawiązana w turban. Strój jest to z XXI w, także bardzo współczesny:


środa, 22 lutego 2017

Krawieckie zakupy #3: Wykrawacz kół do tekstyliów

Jakiś czas temu w Tchibo, w dziale poświęconym szyciu i DIY (tam, gdzie znalazłam też klamerki do tkanin) znalazłam takie oto urządzenie:


poniedziałek, 13 lutego 2017

Czarna bluzka z diamentowym dekoltem

Bluzkę, którą tu dziś zaprezentuję wyróżniają przede wszystkim dwa szczegóły. Po pierwsze, dekolt w kształcie diamentu, po drugie krótkie rękawy poszerzane na linii wszycia do pachy. Wykrój na nią jest wynikiem odpowiedniego modelowania szablonu bluzki podstawowej i rękawa. Została lekko dopasowana za pomocą zaszewek piersiowych i pionowych. Z tyłu wszyłam suwak kryty o długości zbliżonej do tych, które wszywam do sukienek. Podkroje pach wykończyłam za pomocą lamówki ze skosu, dekolt z kolei odszyciem.

Tą bluzkę zaczęłam szyć z myślą o imprezie sylwestrowej, do kompletu dla spódnicy z wyszywanego tiulu i kopertówki. Byłaby idealna, gdyż na tle jej czerni obie te rzeczy prezentowałyby się rewelacyjnie. Problem w tym, że pierwotnie miała być luźniejsza i bez suwaka z tyłu, ale podczas przymiarek zdałam sobie sprawę, że jednak lepiej będzie się prezentować przynajmniej lekko dopasowana, ale wtedy suwak będzie koniecznością. Ponieważ przed imprezą zabrakło mi czasu na niezbędne poprawki i zakupy w pasmanterii, bluzkę sobie odpuściłam (choć z trudem) i zostawiłam jej dopracowywanie na nieco spokojniejszy czas. Tak się złożyło, że dokończyłam ją dopiero parę dni temu i oto efekty:



wtorek, 7 lutego 2017

Styczniowe stylizacje

Pierwszy miesiąc nowego roku bardzo szybko mi minął. Pewnie to dlatego, że u mnie sporo się działo i ciekawie spędzałam czas. Mimo to, aż mi się nie chce wierzyć, że już zapraszam na pierwsze podsumowanie stylizacji w 2017:)

Pierwsza stylizacja to oczywiście ta sylwestrowa. Wreszcie mogę się taką pochwalić, gdyż po raz pierwszy od kilku lat moje plany na ten wieczór były doprecyzowane z odpowiednim wyprzedzeniem czasowym, wcześniej to jakoś tak na ostatnią chwilę wszystko wychodziło, że czasu na uszycie czegoś nowego i fajnego po prostu brakowało. Na tą imprezę uszyłam sobie aż dwie nowe rzeczy, czyli spódnicę na gumie i kopertówkę z wyszywanym i haftowanym tiulem. Dodatkowo, udało mi się znaleźć pasującą do zestawu górę, również własnej roboty. Czarna bluzka z falbaną jest właśnie perfekcyjna na takie okazje i moim zdaniem bardzo dobrze spisała się w tej stylizacji:



czwartek, 26 stycznia 2017

Krawieckie zakupy #2: Klamerki do tkanin i komplet igieł

Jeszcze przed świętami w sklepie stacjonarnym Tchibo trafiłam na dział poświęcony szyciu. Do kupienia były np. komplety igieł, nożyczki, narzędzie do wycinania kół, lampka punktowa i również klamerki do tkanin, o których dziś Wam napiszę.


wtorek, 17 stycznia 2017

Ozdobna kopertówka

Kopertówka, którą tu zaprezentuję powstała, bo potrzebowałam czegoś do kompletu dla sylwestrowej spódnicy. Najpierw miała być to bluzka, którą nawet rozpoczęłam szyć, ale wymagała ona dopracowania i dokupienia kilku rzeczy, na co brakowało mi wtedy czasu. Pomyślałam więc o jakiejś małej torebce, na przykład kopertówce. Materiały na nią miałam pod ręką, więc do realizacji można było przystąpić natychmiast i mieć pewność, że przynajmniej w czasie się wyrobię.

Kopertówka ta została wykrojona i uszyta bez żadnego konkretnego wykroju ani tutorialu, ot tak, z głowy:). Nawet z wszyciem suwaka jakoś sobie poradziłam, choć chwilę trzeba było się nad nim zastanowić, nie ukrywam. Kopertówka składa się z 3 warstw: bawełnianej tkaniny wierzchniej usztywnionej wkładem klejowym, ociepliny i podszewki. Do jej ozdobienia użyłam resztek haftowanego i wyszywanego kwiatami i cekinami tiulu, z którego uszyłam spódnicę.  Poszczególne elementy wzoru wycięłam z materiału i przyszyłam ręcznie do czarnej, bawełnianej tkaniny, która jest tutaj materiałem wierzchnim. Uważam, że ten wzór pięknie prezentuje się na tle czerni i jestem nim zachwycona:)


środa, 11 stycznia 2017

Spódnica na sylwestra, karnawał i nie tylko:)

Na Sylwestra uszyłam sobie tym razem aż dwie nowe rzeczy, spódnicę i kopertówkę. Ogólnie moja sylwestrowa stylizacja wyglądała tak:


czwartek, 5 stycznia 2017

Grudniowe stylizacje

Trudno uwierzyć, że 2016 dobiegł już końca. Bardzo szybko minął mi ten rok, a oznacza to tylko tyle, że czas dobre spożytkowałam i nie nudziłam się, zatem był to rok, który można zaliczyć do udanych:) Zapraszam na ostatnie podsumowanie stylizacji z 2016:

Na początku grudnia, wbrew coraz zimniejszej aurze na zewnątrz, wybrałam kwiecistą szmizjerkę z frędzlami. Zestawiłam ją razem z ciemnozielonym, lekko militarnym płaszczem, a reszta dodatków pozostała czarna. Więcej tu już nie było potrzeba:


Płaszcz: Monnari
Szmizjerka: DIY
Rajstopy: Gatta
Kozaki: Kazar
Torba: Jacqueline Riu
Rękawiczki: n/n