sobota, 31 grudnia 2016

Czarna dresowa maxi i plany (przed)noworoczne

Ostatni dzień w roku jest zawsze taki, że jeśli mamy jakieś plany na wyjście, to przygotowujemy się do niego, w międzyczasie wspominając, co przez ten rok wydarzyło się dobrego i złego. Wtedy też tworzymy sobie w głowie pewne plany na przyszłość i postanowienia noworoczne. Nie inaczej jest u mnie. 2016 nie należał może do specjalnie przełomowych, ale był dość ważnym rokiem w moim życiu. W trakcie jego trwania po raz kolejny miałam okazję na własny rozwój, poznanie swoich mocnych i słabych również stron, z których wcześniej nie zdawałam sobie sprawy... Jest coś w tym, że człowiek całe życie się czegoś o sobie dowiaduje, ale tym razem miałam okazję, aby nieźle zaskoczyć samą siebie. Wnioski pewne wyciągnęłam, plany też pewne mam i już teraz wiem na 100%, że na wypisaniu sobie na kartce kilku postanowień, w stylu "Chciałabym ..." się na pewno nie skończy:)

No dobrze, zrobiło się osobiście i sentymentalnie, a teraz do rzeczy:) Z realizacją niektórych planów nie czekałam do nowego roku. Postanowiłam uszyć sobie coś, czego w mojej garderobie nie ma i nigdy nie było i zawsze obawiałam się, czy będę w tym dobrze wyglądać i jak będę to nosić, ale miałam na nią konkretny pomysł. Chodziło o długą spódnicę z rozcięciem. Do zrobienia wykroju wykorzystałam zasady konstrukcji spódnicy podstawowej, a w miejscu, gdzie powinna być jedna z zaszewek zrobiłam rozcięcie, aby ładnie odsłaniało nogę. Zamiast paska czy odszycia dałam szeroką gumę, dzięki czemu spódnica jest mega wygodna (kto chce wiedzieć, jak ładnie wszyć gumę, zapraszam na tutorial). Dodatkowym jej atutem jest to, że będzie prawdopodobnie całoroczna, pasuje i do zimowych i do letnich stylizacji. I oto ona:


sobota, 24 grudnia 2016

Życzenia świąteczne

Kochani,

Już zaraz zacznie się wielkie świętowanie, do którego większość z Was przygotowuje się skrupulatnie od pewnego czasu. Cokolwiek by nie mówić o Bożym Narodzeniu i poprzedzającym go okresie, zawsze jest to czas wyjątkowy w ciągu roku, gdy w mniejszym lub większym stopniu odrywamy się od codzienności i nasze myśli zostają skierowane w stronę przygotowań świątecznych, spotkań rodzinnych i wyjazdów. U mnie, co tu dużo pisać, jest podobnie:) Chciałam tylko przekazać wszystkim czytelnikom życzenia zdrowych, szczęśliwych Świąt Bożego Narodzenia spędzonych w gronie bliskich Wam osób.

Ps. I mała pocztówka z uroczego miejsca, gdzie spędzam tegoroczne święta:) Pozdrawiam wszystkich i do zobaczenia wkrótce!



poniedziałek, 19 grudnia 2016

Bluza paisley

Dość długo myślałam, co zrobić z tą dzianiną dresową we wzór paisley. Wahałam się między luźną bluzką kimonową, bluzą na suwak, narzutką bez żadnego zapięcia i sukienką i szczerze mówiąc wybrałam bluzę z suwakiem, gdyż wydała mi się najbardziej optymalnym pomysłem. Jej projekt zmieniałam kilkukrotnie, aż w końcu zdecydowałam się na dopasowany do sylwetki fason, ozdobiony czarną stójką przy szyi i mankietami w tym samym kolorze, również z dresówki. Myślę, że to był dobry pomysł, gdyż początkowo bluzę miałam uszyć tylko z jednego materiału, ale podczas przymiarek byłam średnio zadowolona z efektu i chciałam ją czymś urozmaicić. I tak się ona prezentuje w rezultacie, myślę, że o wiele ciekawiej:

bluza paisley

wtorek, 13 grudnia 2016

Krawieckie zakupy #1: Prowadnik krawędziowy i szpilki krawieckie

Ostatnio przyszedł mi do głowy pomysł, aby dzielić się z Wami moimi doświadczeniami z różnymi akcesoriami i materiałami, z jakimi miałam większą lub mniejszą przyjemność pracować w ciągu ostatniego miesiąca. W końcu niemalże ciągle coś nowego kupuję, jedne rzeczy okazują się bardzo pomocne, a inne nie za bardzo, a dużo osób pyta o zastosowanie poszczególnych rzeczy i czy jest sens je kupować. Dlatego mam nadzieję, że te wpisy choć odrobinę pomogą Wam w podjęciu decyzji. Wszystkie opinie będą rzecz jasna subiektywne, oparte wyłącznie na moim własnym doświadczeniu z daną rzeczą. A oto pierwsze podsumowanie:

Prowadnik krawędziowy:

prowadnik

Może to akurat nie jest nowość, gdyż dostałam go w komplecie razem z innymi akcesoriami do mojej wielofunkcyjnej maszyny do szycia Husqvarny E10 już ponad 4 lata temu. Mimo to, dopiero teraz miałam okazję aby po raz pierwszy z niego skorzystać. Dlaczego? Otóż prowadnik moim zdaniem nadaje się przede wszystkim do pikowania, którym zbyt często się póki co nie zajmuję, a przy szyciu innych rzeczy nigdy nie widziałam potrzeby, aby z niego skorzystać. Przy pikowaniu jednak pracę bardzo ułatwia, dzięki niemu nie musiałam poświęcać nadmiaru czasu na kreślenie materiału kredą, a wzór wyszedł precyzyjnie:


Z zamontowaniem problemu nie ma, nad stopką mojej maszyny jest specjalne miejsce dla niego. Długość jest regulowana:


Prowadnik, przynajmniej ten u mnie, ma jednak jeden poważny minus, tą ostrą część po lewej stronie. Nieraz podczas szycia się nią ukułam:( Wśród akcesoriów do maszyny nie znalazłam niczego, co mogłoby być jakąś nasadką zapobiegającą temu, a bardzo by się przydała.

Prowadnik krawędziowy, jeśli nie był dołączony do maszyny do szycia, można kupić także niezależnie, na przykład TUTAJ.

Komplet szpilek:

Znaleziony został w sklepie stacjonarnym Flying Tiger Copenhagen. Znalazłam tam dział poświęcony DIY, a w nim również rzeczy potrzebne do szycia. Zdecydowałam się na zakup kompletu szpilek z główkami w kształcie serduszek w różnych kolorach. Komplet zawiera 30 sztuk, a jego koszt to 4 zł:


Szpilki te stosowałam do uszycia pokrowca, organizera oraz bluzy i spódnicy dresowej, które mam nadzieję niedługo tutaj pokażę. Są one grubsze (widać to zwłaszcza tuż przy końcówce) i dłuższe, niż szpilki kupione w pasmanterii, oto przykład:


Z tego właśnie powodu nadają się raczej do grubszych materiałów, natomiast do cienkich i delikatnych wybrałabym jednak szpilki z pasmanterii.

poniedziałek, 5 grudnia 2016

Organizer na biurko 3 w 1

Całkiem niedawno pokazywałam tutaj pokrowiec na deskę do prasowania uszyty z tkaniny w kwiaty z IKEA. Tego materiału kupiłam ogólnie 1.40 m i wiedziałam, że spokojnie jeszcze coś do kompletu do mojej domowej pracowni mogę z niego zrobić. Pierwsze, o czym pomyślałam, to podręczny organizer na biurko. Od pewnego czasu irytowało mnie, że wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy leżą na nim luzem i nieraz podczas szycia i przesuwania większych kawałków materiałów po prostu spadają. 

Pomysł na jego formę znalazłam oczywiście w skarbnicy wielu szyciowych pomysłów, czyli na pintereście. Mój organizer łączy w sobie aż 3 funkcje. Pierwszą jest oczywiście przechowywanie potrzebnych do pracy rzeczy. Posiada 4 kieszenie, o 2 różnych wielkościach pozwalające pomieścić wszystkie akcesoria:

organizer

czwartek, 1 grudnia 2016

Listopadowe stylizacje i blogowe rewolucje

Listopad dobiegł już końca, choć trudno mi w to uwierzyć... Czy tylko mi ten czas tak szybko leci, czy inni też mają wrażenie, że jakby przyspieszył? Czyżby to już syndrom końca roku, przygotowania do okresu świątecznego itp.? W każdym razie, teraz czas na podsumowanie stylizacji, które w listopadzie publikowałam na Facebooku. Dużo ich nie ma, gdyż nastał ten czas, gdy dzień jest krótki i nie zawsze zdążę zrobić zdjęcie przy jeszcze dobrym oświetleniu, ale za to są bardzo reprezentatywne dla mojej jesiennej garderoby:)

Jako pierwszą zaprezentowałam stylizację codzienną, razem z moimi sztruksowymi wzorzystymi spodniami, które o tej porze roku są na wagę złota. Stanowią też dla mnie zawsze wyzwanie, jaką dobrać do nich resztę stroju, gdyż kolor i wzór część rzeczy dyskwalifikuje. Tutaj połączyłam je razem z czarną bluzą i szarym podkoszulkiem. No i oczywiście ulubionymi kozakami na słupku:)