niedziela, 31 lipca 2016

Elegancki żakiet

Naczekał się ten żakiet na swoją premierę... może nie tak długo, jak czerwona sukienka, ale pomiędzy zszyciem podstawowych jego elementów a końcowym wykończeniem trochę się zeszło. Jeszcze w czerwcu, gdy pokazywałam go wśród stylizacji, to pewnie część z Was zauważyła, że nie miał on żadnego zapięcia. Przez pewien czas myślałam, że tak go już zostawię, ale po namyśle doszłam do wniosku, że czegoś mi w nim jednak brakuje i zapięcie na guzik zrobię. Później pozostało już tylko wybrać ten idealny guzik i znaleźć kilka minut na zrobienie dziurki.

Poza tym zapięciem żakiet był szyty jeszcze na moich zajęciach na kursie. Był to dokładnie jego ostatni etap. Wykrój zaczerpnęłam z Burdy 3/2013, znajdował się on pod numerem 101. Do jego uszycia wybrałam bawełnę z lycrą na wierzch i podszewkę z włókien mieszanych. Jeśli chodzi o wrażenia z pracy nad nim, to cieszę się bardzo, że z uszyciem mojego pierwszego żakietu zaczekałam aż do zajęć. Podziwiam co prawda wszystkich tych, którzy zabrali się za niego samodzielnie i szyli jedynie na podstawie wskazówek z gazety, ale ja już nawet na zajęciach widziałam, że szycie żakietu chwilami jest wredne i obawiam się, że gdyby nie pomoc i wskazówki uzyskane na zajęciach i pewien deadline na jego ukończenie, to mogłabym go po prostu odłożyć na "śwtęte nigdy", albo pracować nad nim co najmniej rok:) Warto dodać też, że przy jego szyciu wielu naprawdę istotnych rzeczy się nauczyłam, bo o ile szycie bluzek, sukienek czy spodni było mi wcześniej znane, tak z żakietem pracowałam po raz pierwszy.

damski żakiet

żakiet letni



Tak z bliska prezentuje się kołnierz wykładany:



Guzik ostatecznie wybrałam jeden, jest to pozłacany kwiat:



A tak wyszły mi patki ozdobne:



26 komentarzy:

  1. Super, coraz trudniejsze rzeczy szyjesz :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Trzeba sobie podnosić poprzeczkę:)

      Usuń
  2. Starannie odszyty jest ten żakiet , a guzik dopasowałaś rewelacyjny. Miłego dnia .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, pozdrawiam Cię serdecznie:)

      Usuń
  3. Twoja precyzja jest niezwykła.
    Pięknie wyszło.
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo Kochana! Pozdrawiam Cię serdecznie:)

      Usuń
  4. Żakiet to już wymagający element garderoby. Trzeba sie trochę nagimnastykować aby uszyć ładnie dopasowany no i oczywiście dobrze odszyty. Twój wygląda świetnie. Uwielbiam takie drobiazgi jak ten guziczek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ja szycie żakietu poleciłabym jedynie osobom, które mają za sobą już pewne szyciowe doświadczenie. Osobiście cieszę się, że na pierwszy mój zdecydowałam się dopiero podczas kursu, gdybym próbowała go uszyć sama, nie wiem, czy szybko bym się nie zniechęciła. Dziękuję bardzo za miłe słowa:)

      Usuń
  5. Bardzo ładnie dobrane dodatki i podszewka :) Powodzenia w realizacji kolejnych dzieł ! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Elegant and beautiful jacket !!
    This stitch is perfect!

    akiko

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale go pięknie uszyłaś! Guziczek, to perełka!
    Wspaniale w nim wyglądasz!
    Takiego jasnego jeszcze nie mam. Chyba sobie sprawię:))

    OdpowiedzUsuń
  8. To fakt, żakiety są trudne w szyciu ale na początku. Ja w swoim życiu naszyłam się ich chyba w tysiącach, nawet nie pamiętam. W pracowni krawieckiej gdzie kiedyś pracowałam, szyło się je na wymiar klientki, na okrągło. Z czasem weszłam w prawe i się ich nie bałam. Po czasie miałam już dość szyć żakietów, potrzebowałam przerwy a teraz mogę do nich wracać. Warto nauczyć się odszywania kieszeń w żakietach a nawet z patką, dużo wtedy trzeba mieć pokory i wytrwałości. Jak na pierwszy raz żakiet wyszedł świetnie, mój pierwszy żakiet parę naście lat temu był wielką porażką, zapomniałam zdekatyzować podszewkę i wszystko pękało w trakcie prania czy prasowania :)A warto uczyć się na błędach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy takiej ilości szytych żakietów to w końcu kolejne etapy ich szycia wchodzą wręcz w nawyk i nie sprawiają już trudności. Z pierwszym to zawsze jednak jest mnóstwo wątpliwości i chyba całe szczęście, ze postanowiłam go wykonać na zajęciach, a nie na własną rękę w domu, bo nie wiem, czy by mi taki ładny wyszedł. mogłabym utknąć na jakimś etapie i odłożyć go na "święte nigdy"... Ale pierwsze koty za płoty, coś tam się zapamiętało:)

      Usuń
  9. You look stunning darling. I was just at the mall today shopping for a white blazer and found none. Beautiful pictures.

    http://fashionablyidu.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Zawsze podziwiam takie osoby z talentem krawieckim, dla mnie to sztuka wymagająca dużo cierpliwości. Przepiękny żakiecik Ci wyszedł :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierz mi, przy tym zajęciu i ja się cierpliwości musiałam nauczyć:) Dziękuję!

      Usuń
  11. Świetny żakiet i bardzo ładnie uszyty, kurs widać był pomocny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Tak, kurs bardzo mi pomógł:)

      Usuń