piątek, 20 listopada 2015

Bluzka zajęciowa/ liebster blog award

Na kursie nadszedł czas na uszycie bluzki. Wybrany został model z Burdy 8/2015 kryjący się pod numerem 120 C. Charakteryzuje się on luźnym krojem, dłuższym tyłem i dość oryginalnym asymetrycznym przodem z dodatkową jakby falbaną. Falbana zgodnie z wykrojem powinna być złożona na pół i kończyć się na środku przodu, ale ja zrobiłam rozłożoną na całej szerokości. Taka mi się bardziej podoba, a na zajęciach mieliśmy możliwość wyboru jak będzie wyglądał przód. Bluzka została uszyta z cienkiej bawełnianej tkaniny w kwiatowy wzór. Prace nad nią nie trwały długo, bo w końcu mamy określony czas na wykonanie, a i zapewnioną nieocenioną pomoc Pani Agnieszki:) W rezultacie mam bluzkę w kwiaty na sezon wiosna lato 2016 zapewnioną:






Podczas zdjęć towarzyszyła mi moja kotka:


Zdjęć z zewnątrz mam tylko kilka, bo w takiej cienkiej bluzce za długo nie dało się wytrzymać przy zimnej i wietrznej pogodzie. Reszta zrobiona jest już w domu:





Z tyłu wszyłam kryty suwak w pasującym kolorze:



I jeszcze wewnętrzna strona obrzucona overlockiem:


Pochwalę się, że za uszycie tej bluzki dostałam 5;)

Jakiś czas temu otrzymałam też nominację do Liebster Blog Award od autorki bloga Lisie Szycie. Bardzo dziękuję za nominację, miło mi, ze blog został wyróżniony:) Zapewne większość blogujących zna to wyróżnienie, więc wie, że trzeba odpowiedzieć na pytania zadane przez nominującą, a następnie wyznaczyć 11 blogów i zadać im wymyślony przez siebie zestaw pytań. Tym razem skończę jednak na odpowiedzi na pytania postawione przez Lisie szycie, bo napięty harmonogram nie pozwala mi na spędzanie aż tyle czasu w blogosferze. Zatem dziś tylko okazja, aby poznać kilka faktów na mój temat:



1. Do czego masz słabość w życiu, czego nie potrafisz sobie odmówić?


- Mam słabość do pięknych tkanin, nie potrafię sobie odmówić wyjazdu na urlop latem.




2. Jaki film oglądałaś ostatnio? Podobał Ci się?



- Anioły i demony. Podobał mi się bardziej niż Kod Da Vinci.




3. Co robisz kiedy masz gorszy nastrój i chcesz go poprawić?



- Albo szyję, albo oglądam film, albo spotykam się ze znajomymi. 




4. Jaką cechę charakteru lubisz w sobie najbardziej? 



-Nieco zwariowaną osobowość.




5. Wszystko co planujesz starasz się robić od razu czy raczej odkładasz "na później"?



- To zależy co planuję. Nauczyłam się ustalania sobie priorytetów, którymi zajmuję się od razu, a inne sprawy odkładam na późniejszy termin. Inaczej wpadłabym w ogromny chaos i nic nigdy nie byłoby zrobione:)




6. Najpyszniejsza potrawa jaką w życiu jadłaś? Gdzie to było, kto ją przygotowywał?



- Ja jadłam w życiu mnóstwo pysznych potraw, zarówno w restauracjach, jak i przyrządzonych przez bliskie mi osoby. Długo by wymieniać wszystkie:)




7. Lubisz wychodzić na imprezy czy wolisz spędzać czas w domu?



-Imprezy są dla mnie dobre tylko od czasu do czasu, częściej wolę zostać w domu.




8. Gdybyś mogła osobiście spotkać i porozmawiać z jakąkolwiek osobą na świecie (nie ważne czy jeszcze żyje czy już nie) to kto by to był?


- To byłoby bardzo wiele osób

9. Czego zupełnie nowego ostatnio się nauczyłaś?

- Lepszego planowania dnia



10. Masz jakieś ciekawe/dziwne zwyczaje, nawyki, codzienne rytuały typowe tylko dla Ciebie?


- Tak i to całkiem sporo:)



11. Co Cię ostatnio rozbawiło?


- Chyba jakiś kabaret, lubię je oglądać w wolnej chwili


sobota, 7 listopada 2015

Stylizacje w październiku

Minął październik, zatem czas na podsumowanie stylizacji, jakie publikowałam na Facebooku w trakcie jego trwania. Znowu nie ma ich zbyt dużo, wybaczcie, ale szkoła zabiera mi bardzo dużo czasu, a poza nią także mam mnóstwo zajęć. Na zdjęcia brakuje mi po prostu albo czasu, albo odpowiedniego oświetlenia, bo w końcu zaczęła się taka pora, że jak się ze zdjęciami nie zdąży do 15.00, to o dobre oświetlenie trudno. Zatem, prezentuję to, co udało mi się uwiecznić, z nadzieją, że w przyszłym miesiącu będzie tego więcej:)

Październik to międzynarodowy miesiąc walki z rakiem piersi. Zestawem numer 1 "reklamowałam" zdrowy nawyk, jakim są ich okresowe badania. Dlatego postawiłam na kolor różowy. Wielką fanką tego koloru nie jestem, ale przeciwniczką też nie, wybrałam go po prostu z umiarem i w ramach mojego osobistego gustu. Główną rolę zagrały tutaj przede wszystkim moje spodnie w kwiaty, oraz bluzka z fantazyjnym nadrukiem. Reszta jest stonowana:


Bluzka: John Richmond
Spodnie: DIY
Botki: n/n
Torba: Jacqueline Riu

Różowy kolor polubiłam nieco bardziej w tym miesiącu, a przyczyniły się do tego głównie moje kwieciste spodnie, które teraz wybieram bardzo często. Miały być na wiosnę i lato, a coś czuję, że cały rok będę je zakładać:) Ale, kto powiedział, że wszystko musi być w kolorach typowo jesiennych i tylko z brązem, bordo, szarością, czernią i karmelowym? W tej stylizacji postawiłam na róż (znowu) i fiolet. Dodatki po raz kolejny wybrałam stonowane:


Płaszcz: DIY
Tunika: n/n
Spodnie: DIY
Buty: Kazar
Torba; Jacqueline Riu
Brelok: DIY
Szal: n/n

Tak, wiem wiem, ciągle wybieram te spodnie... Nie noszę ich codziennie, ale jakoś gdy je mam najchętniej łapię za aparat i je fotografuję:) Tym razem mocno je stonowałam za pomocą nie tylko czarnych dodatków, ale też i płaszcza. Dzięki tym spodniom nie wygląda taka stylizacja ponuro, a golf w bursztynowym kolorze dodatkowo ją ożywia:


Płaszcz: Orsay
Golf: Carry
Spodnie: DIY
Kozaki: Kazar
Torba: Jacqueline Riu
Szal: H&M
Rękawiczki: Wittchen