wtorek, 28 stycznia 2014

Kilka słów o tiulu

Uszyłam już nowe spodenki, jednak na razie nie mam kompletu ich zdjęć. Dlatego, póki co, podzielę się z Wami spostrzeżeniami odnośnie materiału, jakim jest tiul. Stanowił on podstawę dwóch ostatnio uszytych rzeczy: spódniczki i sukienki, także trochę się z nim napracowałam i już mogę coś o jego cechach  opowiedzieć.

1. Co to jest tiul?

Jest to cienka, ażurowa, prześwitująca tkanina bawełniana lub jedwabna. Średnio elastyczna. Dość szorstka w dotyku. Występuje w sztywnej i miękkiej odmianie. Ten, nad którym ja pracowałam był bardziej miękki.



2. Do czego można go użyć?

Ma dość szeroki wachlarz zastosowań. Z powodu swojej specyfiki jest perfekcyjny dla firan oraz welonów. Również często wybierany jest do produkcji  niektórych ozdób do ubrań (np. kwiatów, kokard, falban). Może zostać użyty jako wstawka. Nadaje się również jako materiał na ubranie, jednak z zastrzeżeniem. Do sukienek czy spódnic dobrze jest go potraktować jako jedną z warstw i dodatkowo zastosować podszewkę. Ciekawym eksperymentem może być uszycie z niego szortów, jednak najlepiej dość luźnych, zawierających drugi materiał na spód. Bluzkę można sobie z niego sprawić bez żadnej podszewki. Uzyskamy ciekawy efekt zakładając taką np. na gorset albo na dopasowany top w pasującym kolorze. Dla odważniejszych ( i co najważniejsze na odpowiednie okazje) ciekawe będzie rozwiązanie, aby założyć ją na sam tylko biustonosz.
Oto, jak prezentuje się tiulowy materiał bez podszewki pod spodem. Spódnica i sukienka swój ostateczny wygląd uzyskały dzięki jej zastosowaniu. Pozwoliła ona także na lepsze eksponowanie haftowanych wzorów.

3. Jak się go szyje?


Należy szyć cienką igłą, albo zwykłą, albo przeznaczoną do tkanin elastycznych. Podczas szycia należy delikatnie przytrzymać materiał, ale w taki sposób, aby go nie rozciągać, tylko dla unikania jego marszczenia.

Tiul ma pewną cudowną zaletę, że jego brzegi nie są podatne na prucie. Można je spokojnie zostawić bez wykończenia, jedynie ładnie podciąć, aby było równo. Jeśli już zdecydujecie się na wykończenia, odradzam obrzucanie ich wyłącznie zygzakiem, bo na takim materiale bardzo trudno jest uzyskać staranny efekt. Najlepiej jest wykonać podłożenie brzegów i przyszyć je po wewnętrznej stronie ubrania ręcznie. Alternatywą jest wykończenie brzegów lamówką albo tasiemką.

4. Co z konserwacją i przechowaniem?

Prać można spokojnie w pralce, jedynie razem z podobnymi kolorami.

Prasowanie: w niskiej temperaturze (u mnie jest to między 1 a 2 kropkami).

Przechowanie: Najlepiej rozwieszone. Nie polecam składania, bo zarówno tiule, jak i podszewki nie są odporne na gniecenie.

Tyle wiem z obserwacji i autopsji. Mam nadzieję, że komuś ten krótki artykuł może się do czegoś przydać:)

23 komentarze:

  1. moja suknia ślubna była prawie cała z tiulu:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suknie ślubne, właśnie:) Do nich ten materiał także jest bardzo chętnie wybierany.

      Usuń
  2. Przeczytałam z zainteresowaniem. Ty na pewno znów stworzysz cuda z tiulu. Czekam z niecierpliwością. Pozdrawiam Cię ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że artykuł Cię zainteresował:) Coś z tiulu może będzie, ale czy cudo... to się okaże;)

      Usuń
  3. Ciekawy artykuł , piękny ten haftowany tiul.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo cenne wskazówki dla szyjących blogerek każdy kto szyje przeczyta z zainteresowaniem. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marysiu! Myślę, że początkującym także się przyda:) Pozdrawiam

      Usuń
  5. Bardzo lubie tiul, bo mozna go wykorzystac na wiele sposobow, tyle, ze jest ciezki do ciecia, do rownego ciecia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go teraz bardzo polubiłam:) Hm, mój nie był ciężki do cięcia, wszystko wychodziło równo po zaznaczaniu odległości:)

      Usuń
  6. Bardzo podoba mi się tiul, wydaje mi się że troszkę został zapomniany, a szkoda! Pozdrawiam
    gorąco!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę stracił na rzecz koronkowych materiałów mi się zdaje. Niemniej, nadal jest dość często spotykany, ja go ostatnio często w dodatkach i spódnicach widzę:)

      Usuń
  7. Bardzo fajny opis, dzięki. Nigdy nie szyłam tiulu bo boję się tak cieniutkich delikatnych materiałów. Z Twojego opisu wynika że nie szyje się aż tak trudno, chyba że źle zrozumiałam ;) Jak maszyna sobie z nim radzi? Nie wciąga go?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Przyznam, że nie miałam z nim trudności, uważam, że trudniej znacznie szyje się rzeczy z dzianiny.

      Materiał ten ma tendencję do marszczenia się przy szwie, aby tego uniknąć trzeba go lekko przytrzymywać (ale nie rozciągać) przed i za stopką, wtedy wychodzi równy:) Może materiał wciągać jedynie przy zabezpieczaniu szwu przy brzegach. Aby tego uniknąć wystarczy szyć ten fragment ostrożnie, przytrzymując materiał, albo nie zabezpieczać w taki sposób szwu, tylko zostawić dłuższe nitki zawiązać je na supełki (dwie razem przy brzegu, to ważne):)

      Usuń
  8. Pojęcia nie mam o szyciu tiulu, jeśli w ogóle mam pojęcie o szyciu. Dziękuję kochana. :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale gdybyś chciała kiedyś spróbować...:) Trzymajcie się dzielnie:*

      Usuń
  9. Bardzo ciekawy tekst. Tiul to specyficzny materiał. Kojarzy mi się z baletnicami :)
    Pozdrawiam cieplutko :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Bo jest on bardzo często używany do robienia spódnic przy strojach scenicznych:) Pozdrawiam.

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. W sh podczas wakacji w Jastarni, pochodzi z długiej sukienki:)

      Usuń
  11. Jak długo wychodzi wyhaftowane 1 metra tiulu? Poszukuje poradnika, jak haftować na tiulu. Byłaby wdzięczna za radę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie wiem, gdyż haft na tiulu był gdy kupowałam ten materiał.

      Usuń