piątek, 26 lipca 2013

Z archiwum i poczekalni. Czarna bluzka z ozdobną tasiemką.

Szyję ostatnio rzecz, która jest mojego własnego projektu i ciągle w niej coś poprawiam. Bez konkretnego wykroju tak już mam, bez przerwy coś zmieniam, bo zawsze może być lepiej... Idzie mi bardzo wolno, zła jestem, że aż tyle. Tym bardziej, że lista planów na nowe uszytki robi się coraz dłuższa, sterta zalegających materiałów i dodatków coraz większa, a część rzeczy chciałam skończyć jeszcze przed wyjazdem w przyszłym miesiącu. Poza tym, zaczynam pisać pracę magisterską i w wakacje chciałam przeczytać co najmniej "must have" tematu...

Dużo robię, a mam poczucie, że nic nie robię...I tak to już jest u mnie z każdym zajęciem, z którego nie mam póki co konkretnych efektów:/

Ale dość tych "smętów":) Pokażę bluzkę, którą uszyłam dość dawno i również bez konkretnego wykroju, całkiem na wyczucie. To mój własny projekt, w dodatku połączenie 2 czarnych elastycznych bluzek. Materiały na szczęście pasują do siebie. Jak wiecie, najtrudniejsze jest połączenie czerni z czernią, bieli z bielą, czerwieni z czerwienią i każdego innego koloru z tym samym.






Do stylizacji wybrałam spódnicę ołówkową, którą pokazywałam tutaj jakiś czas temu: http://maria-tamara-moda-i-szycie.blogspot.com/2013/05/spodnica-w-kwiaty-i-bluzka-troche.html
Bluzka ma dwuczęściowe rękawy, których brzegi, tak samo jak i dół bluzki są wykończone tylko drobnym zygzakiem i rozciągnięte. Są one bardzo łatwe do wykonania a pofalowany brzeg wygląda niebanalnie.


Ozdoba wokół dekoltu została przeniesiona z innej bluzki. Wydaje mi się, że stanowi ciekawą ozdobę. Z tasiemki można zrobić kokardkę, ale ja wolę nosić ją luzem.

Tutaj mam wersję z zawiązaną kokardką ( i w nowej fryzurze:):





43 komentarze:

  1. Wyglądasz świetnie, bluzeczka tym bardziej :-) Bardzo ciekawe rękawki a tasiemka przy dekolcie super :-) I rzeczywiście mi też jest bardzo trudno dobrać czarny do czarnego... ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Iwona:) bo są między nimi różnice w odcieniach. Dlatego lepiej jest dobierać do stylizacji różne kolory, albo chociaż, aby te same nie sąsiadowały ze sobą:)

      Usuń
  2. Śliczna bluzka. Wygląda fajnie zarówno z kokardą jak i z tasiemkami puszczonymi luzem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna bluzeczka:) Osobiście wolę z kokardką:)
    Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) ja z kolei puszczoną luzem, choć noszę i tak i tak:)

      Usuń
  4. Fajna bluzeczka, dobrze wygląda i z kokardą jak i luźną tasiemką.

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj! Zawsze podziwiałam osoby, które potrafią szyć... można stworzyć piękne, niepowtarzalne cudeńka. Bardzo ładnie wyglądasz na zdjęciach. Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię również Barbarossa na moim blogu:) ja z tego samego powodu zaczęłam się tym zajmować. Dziękuję i pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Bardzo ładnie zrobiłaś ten dekolt, a tasiemkę też bym pewnie nosiła rozwiązaną :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Rozwiązana dodaje całości więcej "luzu";)

      Usuń
  7. piekna bluzka i ladne zdjecia. Dziekuje za kondolencje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Mam nadzieję Isabella, że u Ciebie już wszystko w porządku, albo że chociaż wkrótce wróci do normy

      Usuń
  8. Dzięki wykończeniu dekoltu zwykła bluzeczka wygląda niezwykle:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Diabeł tkwi w szczegółach;)

      Usuń
  9. Bardzo fajna :)! Kokardka przy dekolcie dodaje uroku:). Pozwalam sobie rozgościć się na dłużej i zapraszam z rewizytą do mnie :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo:) Witam zatem i zapraszam do odwiedzin:) a u Ciebie już byłam i dodałam do obserwowanych;)

      Usuń
  10. Śliczna bluzeczka, taka wyjściowa! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. opcja druga z zawiązaną koronką bardziej do mnie przemawia ;)
    uwielbiam takie małe detale, które nadają całości smaku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja co prawda i tak wolę puszczoną luzem, ale zgadzam się co do tego, że detale dodają charakteru:) Diabeł tkwi w szczegółach.

      Usuń
  12. Pięknie wyglądasz, podoba mi się to co przy dekolcie, związane czy puszczone luzem, w obu wersjach:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też chyba wybieram opcję zawiązaną, bo jest taka dziewczęca, urocza. :) Ale bardzo ciekawa ta bluzeczka, niebanalna. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam takie zwiewne bluzki!!! I jeszcze uszyłaś ją sama, ach! <3 Pozdrawiam :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również często takie wybieram:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  15. świetny post :)
    zapraszam : http://dreamaboutvogue.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Bluzeczka jest super spódniczka również razem świetna całość :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Super, ja też lubię eksperymentować, bluzeczka wyszła świetnie, zwłaszcza że z dwóch czarnych materiałów to nie jest takie proste:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) To jest właśnie bardzo trudne, bo pojawia się problem z odcieniami. Te na szczęście pasowały do siebie jak dwie krople wody:)

      Usuń
  18. Też lubię od czasu do czasu coś sobie uszyć czy wydziergać ... Świetny zestaw i bardzo ciekawy blog. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa:) Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  19. piękna bliska a dekolt jest sliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Lovely photos ;) xoxo
    http://stylesensemoments.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń