piątek, 19 września 2014

Koronkowy nietoperz

Wpis ze stylizacjami letnimi uświadomił mi, że miałam od kilku miesięcy bluzkę, której nie pokazałam. Uszyłam ją wiosną, sfotografowałam i zapomniałam tutaj wrzucić. Nie pamiętam już dlaczego. Myślę, że niektóre rzeczy po prostu muszą zaczekać na swoje 5 minut. Dlatego dziś nie tylko zaległa praca, ale również wspomnienie wiosennych krajobrazów, kiedy wszystko rozkwitało. Najpiękniejsza była wtedy jabłoń, którą starałam się uchwycić na zdjęciach:)

Materiał użyty do pracy to elastyczna koronka w kwiatowe wzory. Bluzkę zaczęłam szyć według wykroju numer 43 z Anna Moda na szycie. W trakcie pracy jednak wprowadziłam kilka zmian. Skróciłam rękawy, za to wydłużyłam tułów. Zmniejszyłam też szerokość plisy przy dekolcie, a jej brzegi obszyłam atłasową lamówką ze skosu. Na boki i ramiona zastosowałam szwy francuskie. Pomimo to szycie przebiegło szybko i bezproblemowo. Ostatecznie bluzka-nietoperz prezentuje się następująco:





Podczas zdjęć byłam uważnie obserwowana:):





Wykończenie dekoltu plisą wygląda tak:


A szwy tak:


I naszyjnik, który miałam na sobie podczas zdjęć:


Resztkę tkaniny zużyłam na wykonanie wstawek w letniej bluzce, o której więcej pisałam TU.

Przepraszam bardzo za to, że ostatnio z takim opóźnieniem odwiedzam Wasze blogi. Po prostu praca magisterska nie zając, nie poczeka, a dobrze byłoby ją obronić do końca października. Także proszę o wyrozumiałość, bo chciałabym studia mieć jak najszybciej za sobą:)

środa, 10 września 2014

Plażowa torebka i jeansowe spodnie

Mam dziś do zaprezentowania dwie rzeczy, które wykonałam jeszcze przed wyjazdem. Pierwszą jest torebka, która została jedynie odrobinę przerobiona. Oryginalna miała taki oto napis...:


...ale znudził mi się on. Ponieważ torebka jest płócienna, pomyślałam, że będzie świetna jako plażowa i postanowiłam odpruć cekiny i ozdobić ją w inny sposób. Inspiracja na nowe ozdoby pojawiła się któregoś dnia, gdy przechodziłam obok pasmanterii. Na wystawie ujrzałam taką oto cekinową naszywkę...:


...I 15 sekund później już ją kupowałam. Naszyłam ją ręcznie w miejsce dawnych cekinów:


Później pomyślałam, że jeszcze coś dodam. Mój wybór padł na taką oto aplikację:


I ostatecznie rezultat wygląda następująco:




I jeszcze druga rzecz. Przed wyjazdem zdałam sobie sprawę, że pilnie potrzebuję spodni długości 3/4. Brązowe zrobiły się za luźne i nie bardzo chciało mi się je zwężać. Za to wygrzebałam z garderoby takie oto długie jeansy, które nosiłam kilka lat temu i odkryłam, że pasują na mnie:


Miały jednak wielką wadę: obszarpane i wyblakłe doły. Aby spodnie nadawały się do noszenia, trzeba było je solidnie skrócić. Dlatego pomyślałam, że mogę od razu uciachać ich trochę więcej, bo stanowią świetny materiał na rybaczki. I tak oto wyglądają po mojej drobnej interwencji:




Podłożenia przyszyłam ręcznie:


Zmiana była niewielka, ale potrzebna. Spodnie 3/4 to jedna z najbardziej przydatnych części garderoby latem, a szczególnie, gdy są takie, jak te: wygodne i pasujące do niemalże wszystkiego. Sprawdziły się znakomicie podczas spacerów i wycieczek nadmorskich pod koniec sierpnia. Tu zaprezentuję je razem z torebką, która nie tylko na plażę była zabierana:




Mam okazję zakładać je nawet teraz, bo pogoda jest jeszcze dość letnia i nie zachęca do wyciągania jesiennych ubrań:)

sobota, 6 września 2014

Stylizacje letnie/ Liebster Blog Award

Postanowiłam, że zamiast poświęcać całe wpisy jednej stylizacji, będę robiła im pojedyncze fotki za pomocą telefonu. Na bieżąco będą one publikowane na facebooku, twitterze i instagramie, a tutaj znajdzie się na ich temat tylko podsumowanie, najczęściej raz w miesiącu. Wszystko po to, aby nie zmieniać charakteru bloga z szyciowego na modowy, a jednocześnie pokazywać, jak noszę to, co uszyłam.  Oto stylizacje z lipca i sierpnia:

1. Z moją bluzką z kwiatami i kolorowymi szortami. Coś na upalny dzień w domu:


2. Z bluzką we wzory i broszką z kwiatkiem. Do tego czarne spodnie przed kolano. Wybrałam ją na zakupy:


3. Przy tej stylizacji złamałam postanowienie i poświęciłam jej cały wpis. Jednak nie mogłam się powstrzymać, bo podobała mi się tak bardzo:) A w roli głównej wystąpiła jedwabna zielona bluzka i moje koronkowe szorty:


4. Prosta stylizacja na upalny, sierpniowy dzień. Znowu moje koronkowe szorty i szara bluzka z kwiatowymi ozdobami, z Jacqueline Riu:


5. Morze przywitało nas chmurami i deszczem.  Dlatego na spacer wybrałam kurtkę wiatrówkę, spodnie 3/4, które odrobinę przerobiłam (niedługo o tym wpis), torebkę, nad którą również trochę popracowałam (też będzie wpis) i buty na niewysokim obcasie:




6.Coś na plażę. Koronkowa bluzka, którą uszyłam wiosną, ale dopiero teraz po raz pierwszy założyłam (o niej też będzie wpis), a do niej jeansowe szorty w paseczki:


Podsumowując, latem ubierałam się przede wszystkim wygodnie, bo podczas upałów i wakacji w ogóle to jest właśnie najważniejsze:) Następne podsumowanie stylizacji będzie na początku października.

Zostałam ostatnio także nominowana przez Natalię z bloga http://swiatorliki.blogspot.com/ do Liebster Blog Award. Za pamięć o mnie bardzo dziękuję:)



A oto pytania skierowane do mnie:
1. Skąd pomysł na założenie bloga?
Na zajęciach na uczelni nam kazano :)

2. Co jest dla Ciebie najważniejsze przy pisaniu bloga?
Jak najdokładniej zaprezentować to, co uszyłam. Chcę pokazać swoje umiejętności i kreatywność. A jeśli chodzi o tutoriale i wskazówki, to aby były zrozumiałe dla czytelników.
3. Gdybyś miała wybrać jedną książkę którą mogłabyś polecić byłaby to...
Martha Grimes- Hotel Paradise

4. Jaki jest Twój ulubiony serial?
Aktualnie żadnego nie oglądam.

5. Jaką porę roku najbardziej lubisz i dlaczego?
Lato. Ponieważ jest ciepło, zielono i słonecznie. To też czas na rower i na urlop, który od lat spędzam nad morzem i po prostu kocham ten czas :)
6. Najgorszy film jaki kiedykolwiek oglądałaś.
Był tak zły, że aż tytułu nie zapamiętałam:)
7. Jakiej potrawy najbardziej nie lubisz?
Smażonej cebuli.
8. Jak spędzasz wolny czas?
Na szyciu dla siebie i lekturze. Ostatnio oraz częściej znowu na zwiedzaniu różnych ciekawych miejsc. A latem na rowerze:)

9. Jakiej rzeczy nigdy nie zrobisz?
Podobno nigdy się nie mówi nigdy:)
10. Twój najdroższy kosmetyk jaki kiedykolwiek kupiłaś?
Z kosmetykami za bardzo do tej pory nie szalałam. Więc jak dla mnie to był chyba tylko błyszczyk od Diora.
11. Bez jakiego kosmetyku nie wyobrażasz sobie życia?
Bez toniku do twarzy i błyszczyka.

Nominuję następujące blogi:

Jeśli ktoś nie chce brać udziału, z góry przepraszam, po prostu nie musi, to ma być tylko zabawa:)

A jak chce, to ma za zadanie zmierzyć się z moim zestawem pytań...
1. Mój ulubiony projektant mody to...
2. Ulubiony butik to...
3. Ulubiona fryzura to...
4. Paznokcie u rąk: krótkie czy długie?
5. Czy oglądasz fashion tv?
6. Makijaż: wyrazisty czy subtelny?
7. Torba: duża czy mała?
8. Gdzie spędziłaś/ eś wakacje?
9. Bikini czy kostium jednoczęściowy?
10. Buty: wysoki czy niski obcas?
11. Czy często nosisz biżuterię?

... oraz  nominować 11 kolejnych blogów i zadać im kolejne pytania:)

niedziela, 31 sierpnia 2014

Wakacyjne zdobycze

Kończą się wakacje, zarówno te dla szkół, jak i moje. Wczoraj wróciłam z tygodniowego urlopu, który spędziłam w Gdyni. Bardzo udany miałam wypoczynek, pogoda dopisała, nawet w morzu udało mi się wykąpać:) Wbrew pozorom końcówka sierpnia bywa słoneczna i ciepła, wieczory nawet nie były jakoś strasznie zimne. Brak upałów, którymi zaszczycił nas lipiec, miał wiele zalet. Nikt z nas nie spiekł się na czerwono, a i wreszcie udało mi się lepiej poznać Gdańsk i Gdynię. Dużo było spacerów i zwiedzania. Podczas takich wypraw wzbogaciłam się także o kilka pamiątek, krawieckich oczywiście. Oto i one:

Podczas spaceru ulicą Mariacką w Gdańsku postanowiłam kupić sobie naparstek krawiecki z bursztynem. Widziałam ich wiele, jednak ten jest chyba jedynym, który nie tylko ładnie wygląda, ale również nadaje się do użytku. I kocham wprost mleczny odcień bursztynu:)


Kolejna rzecz kupiona w Gdańsku (w sklepie z tkaninami "Bławatek") to dzianina w pięknym, zielonym kolorze. Od razu dobrałam do niej nitkę.





Przybyło coś do poczytania:


Książkę "Craft show & sell", która ma być o tym, jak zbudować swój sklep z rękodziełem kupiłam w księgarni językowej w Gdyni:


Gazetę "Mollie potrafi" kojarzę z blogów innych osób, teraz sama postanowiłam się z nią zapoznać:


A na zakończenie dość unikalna "zdobycz" z Muzeum Miasta Gdyni. Zdjęcia w strojach kąpielowych z początku XX wieku:




Szczególnie ten ostatni jest specyficzny. Myślę, że służył on raczej do pobytu na plaży, niż do kąpieli. Przynajmniej nie mogę sobię wyobrazić, abym w takim stroju kiedykolwiek pływała;)

Kostiumy są rozłożone na tekturze i dlatego wyglądają na takie płaskie. Można je było tylko przyłożyć. Pochodzą z wystawy zatytułowanej "Arkadia. Gdyńskie letnisko przełomu XIX i XX w.", która prezentuje, jak wypoczywano wtedy w Gdyni. Galeria zawierała mnóstwo kostiumów z epoki pochodzących z prywatnej kolekcji Przemysława Krystiana Faryś z Łodzi. Niestety, obowiązywał całkowity zakaz fotografowania tych eksponatów:( Zupełnie nie rozumiem czemu. Zdjęcia można było robić jedynie z rekonstrukcjami powyższych strojów kąpielowych.

Jeśli jesteście ciekawi wystawy, to odbywa się ona do 7 września 2014 r w Muzeum Miasta Gdyni (ul. Zawiszy Czarnego 1). Polecam, bo stroje robią wrażenie:)

piątek, 22 sierpnia 2014

Bluzka na babie lato nad morzem

Jestem w trakcie rozważania problemu trapiacego ludzkość od zarania dziejów: co spakować na tygodniowy pobyt nad morzem? Legendy głoszą, że ktoś kiedyś idealnie trafił z doborem garderoby na taką okazję, sprawdzam, czy i mi to wyjdzie:) Garderoba wakacyjna wymaga tym razem dłuższego zastanowienia, bo mamy aktualnie dość specyficzną porę roku, jaką jest babie lato. Nie zgodzę się z tym, że to już prawie jesień, bo w ubiegłym roku całą drugą połowę sierpnia spędziłam nad Bałtykiem i 3/4 tego czasu była piękna, słoneczna pogoda. A w tym roku jadę do hotelu z basenem, więc pływać będę mogła bez względu na warunki atmosferyczne. Ten czas jest jednak specyficzny. Dni są krótsze, wieczory zimniejsze i krajobraz staje się bardziej żółty.

Na początku sierpnia skończyłam szyć bluzkę, która kolorystycznie pasuje idealnie do babiego lata. Wykrój na nią pochodzi z Burdy 7/2013 i ma numer 103 B. W modelu tym najbardziej lubię skręcone ramiączka, które sprawiają, że dosyć prosty top wygląda ciekawie. Sprawiają też, że bardzo ładnie prezentuje się dekolt i tworzą się takie mini rękawki. Dodatkowymi atutami są luźna forma i batikowy bawełniany materiał typu gnieciuch, co czyni bluzkę perfekcyjną na plażę i lato w ogóle. 

Bluzka ta jest przeróbką długiej spódnicy. Podkreślam od razu, że pasy na niej są lekko falujace się.  Nosić będę ją w 2 wersjach. Pierwsza z paskiem, bardziej na miasto ( o ile będzie w miarę ciepło):




A druga wersja bez paska, na plażę:








A oto, jak wyglądała przed przeróbka:


Także podsumowując, całkiem fajna, luźna bluzka na wypoczynek późnym latem:)