czwartek, 1 grudnia 2016

Listopadowe stylizacje i blogowe rewolucje

Listopad dobiegł już końca, choć trudno mi w to uwierzyć... Czy tylko mi ten czas tak szybko leci, czy inni też mają wrażenie, że jakby przyspieszył? Czyżby to już syndrom końca roku, przygotowania do okresu świątecznego itp.? W każdym razie, teraz czas na podsumowanie stylizacji, które w listopadzie publikowałam na Facebooku. Dużo ich nie ma, gdyż nastał ten czas, gdy dzień jest krótki i nie zawsze zdążę zrobić zdjęcie przy jeszcze dobrym oświetleniu, ale za to są bardzo reprezentatywne dla mojej jesiennej garderoby:)

Jako pierwszą zaprezentowałam stylizację codzienną, razem z moimi sztruksowymi wzorzystymi spodniami, które o tej porze roku są na wagę złota. Stanowią też dla mnie zawsze wyzwanie, jaką dobrać do nich resztę stroju, gdyż kolor i wzór część rzeczy dyskwalifikuje. Tutaj połączyłam je razem z czarną bluzą i szarym podkoszulkiem. No i oczywiście ulubionymi kozakami na słupku:)


piątek, 25 listopada 2016

Pokrowiec na deskę do prasowania

Postanowiłam ostatnio nieco upiększyć moją domową pracownię, aby stała się ona przyjemniejszym miejscem do pracy. Najpierw uszyłam pokrowiec na małą deskę do prasowania, gdyż poprzedni był już mocno zużyty. Na uszycie tego pokrowca wybrałam 100%  bawełnianą, grubą tkaninę z IKEA w kwiaty. Wykrój przygotowałam samodzielnie, wystarczyło tylko dokładnie odrysować na materiale kształt deski i dodać dość duże (4 cm) zapasy na brzegi, do których przyszyłam lamówkę, pod którą ukryłam sznurek. I oto efekt:

deska do prasowania

czwartek, 17 listopada 2016

Bluzka fantazyjna

Oto jedna z najszybciej wykonanych u mnie rzeczy. Łączy w sobie projekt własny, kolejne eksperymenty z konstrukcją, wykorzystanie resztek po większym szyciowym przedsięwzięciu i przeróbkę bluzki. Ile zalet w jednym:) A wszystko dlatego, że mi się dosłownie przyśniła:)

Historia tej bluzki zaczęła się, gdy pewnego wieczoru robiłam porządki w pracowni i znalazłam pasiastą dzianinową bluzkę, która na przerobienie czekała już chyba ze 2 lata i nigdy nie miałam na nią pomysłu. Później w moje ręce wpadły resztki czarnej dresówki, z której uszyłam spódnicę na gumie. Ten pasiasty materiał połączyć z czernią byłoby dobrze, ale pomysłu konkretnego na to nie miałam, więc postanowiłam jeszcze ten pomysł rozważyć. A kiedy jest najlepsza pora i czas na wszelkie rozważania? Oczywiście nocą:) Wtedy przypomniał mi się znaleziony kiedyś w Internecie rysunek na nieregularny, pofalowany dekolt i pomyślałam, że gdy góra bluzki zostanie uszyta z czarnej dzianiny, to ten dekolt będzie się całkiem ładnie układał. Dół bluzki zrobię natomiast pasiasty.

Proces szycia przebiegał na szczęście sprawnie, pomimo, iż do formy podstawowej bluzki musiałam wprowadzić modyfikacje ze względu na kształt dekoltu i łączenie dwóch materiałów. Największym wyzwaniem było odszycie dekoltu w taki sposób, aby po obu stronach wyglądał symetrycznie i aby nic się nigdzie nie ciągnęło. Kilka razy go poprawiałam, zanim wyszło tak, żebym była z niego zadowolona, ale myślę, że trud się opłacił, bo ten dekolt to cała ozdoba bluzki. Swoją drogą, jeszcze kiedyś pomysł na pofalowany dekolt wykorzystam w jakiejś innej pracy, bo mi się bardzo spodobał:)




poniedziałek, 7 listopada 2016

Textifood. Moda i design inspirowane Matką Naturą

Sukienka z wina, piwa, kukurydzy albo ryby.... Wyobrażacie sobie taką? Jeśli nie, to muszę Wam powiedzieć, że nawet nie musicie ich sobie wyobrażać, możecie je na własne oczy zobaczyć w Warszawie w Pałacu Kultury i Nauki, gdzie odbywa się wystawa o nazwie Textifood. Jest ona poświęcona tematowi mody przyjaznej środowisku naturalnemu i rozsądnemu, a jednocześnie kreatywnemu korzystaniu z jego zasobów.


piątek, 4 listopada 2016

Październikowe stylizacje

Jesień zawitała już na dobre, jednak niestety u nas była ona zimna i deszczowa w większości. Szkoda, bo wrzesień był jeszcze na tyle ładny, że istniała nadzieja, że reszta jesieni też taka będzie, ale trudno się mówi. Do nowych warunków można się przyzwyczaić i radzić sobie z nimi na różne sposoby. Można spotykać się z ludźmi, brać udział w różnych wydarzeniach, tworzyć nowe rzeczy i oczywiście bawić się własnym strojem:)

Jako pierwszą zaprezentowałam stylizację na egzamin zawodowy pisemny. Na tą okazję wybrałam szarą spódnicę z karczkiem oraz czarną resztę ubioru. Zestaw dość skromny, ale w końcu egzamin to egzamin:) A przy okazji było zdjęcie z kotem w tle, moim zawsze niezawodnym mistrzem drugiego planu:)

czwartek, 27 października 2016

Frędzle i kwiaty

Dzisiaj zaprezentuję dość szalony projekt. Postanowiłam sobie uszyć szmizjerkę na podstawie samodzielnie zrobionego wykroju, a takiej nigdy nawet z gazety nie szyłam. W ogóle, ostatni raz cokolwiek z kołnierzykiem na stójce i zapięciem na guziki szyłam jako ćwiczeniówkę, a nie do noszenia na co dzień, także, w temacie nie czułam się zbyt pewnie. Dlaczego zatem porwałam się akurat na coś takiego? Otóż  jak patrzyłam na tą wiskozę w kwiaty, to tylko szmizjerkę z niej widziałam i nic innego. A po to ma się wyobraźnię, aby z niej korzystać. Pomocne będą też umiejętności, jakie się do tej pory nabyło i parę mądrych książek:)

Szablon, na podstawie którego wycięłam przód, tył i rękawy nie był w sumie niczym nowym w porównaniu do tego, co już kiedyś rysowałam. Jest identyczny, jak dla sukienki w maki, jednak tam rękaw był krótszy i nieco inaczej wymodelowany. Do szmizjerki zrobiłam oczywiście długi, zakończony mankietem i zakładkami przy nim. Szmizjerka w przeciwieństwie do sukienki jest też nieco luźniejsza.

Szalony projekt to jest także dlatego, że połączyłam kwiatowy wzór z frędzlami, w sumie mało oczywiste to zestawienie. Ostatnio spodobało mi się wykańczanie dołów czymś innym, niż typowym obrębem. Najpierw miałam dół ozdobić za pomocą czarnej koronki albo tiulu, ale szczerze mówiąc przy przymiarce efekt nie przypadł mi do gustu. W końcu, ku mojemu zaskoczeniu, najbardziej pasowała mi tutaj taśma z frędzlami z tkaniny podobnej do zamszu. I tak to wygląda w ostateczności:

szmizjerka z frędzlami

poniedziałek, 17 października 2016

Dzianina z meszkiem/ dzianina zamszowa

dzianiny zamszowe

Podobno ta dzianina jest dość nowa na rynku i należy do jednych z najmodniejszych materiałów stosowanych do odzieży damskiej w tym sezonie. Jest ona bardzo miękka i przyjemna w dotyku, a do tego daje dużo ciepła, więc ubrania z niej wykonane będzie można nosić z czystą przyjemnością podczas zimnych jesiennych i zimowych dni. Ze względu na charakterystyczną powierzchnię określana jest jako dzianina zamszowa. W dzisiejszym wpisie postanowiłam nieco przybliżyć Wam jej cechy charakterystyczne i, co najważniejsze, jak wygląda jej szycie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...