niedziela, 7 lutego 2016

Stylizacje w styczniu

Jak patrzę na to zestawienie, to mam wrażenie, że stanowi ono zlepek stylizacji z całego roku. Różne kolory, materiały, każda jest też w nieco innym stylu. Cóż poradzić, gdy w styczniu pogoda zmieniała się diametralnie, to trzeba było próbować nadążyć za tymi zmianami. Dlatego w dzisiejszym wpisie będą zarówno stylizacje typowo zimowe, jak i takie, które można by spokojnie wybrać na nadchodzącą wiosnę.

Tu gdzie mieszkam nowy rok zaczął się mroźnie. Wtedy przekonałam się, że warto było pośpieszyć się z szyciem sztruksowych spodni. Nie marznę w nich, a i ten wzór z dnia na dzień coraz bardziej mi się podoba:


Kardigan: Jackpot & Cottonfield
Bluzka: Reserved
Spodnie: DIY
Buty: n/n
Torba: H&M
Brelok: DIY

Zima jest moim zdaniem najtrudniejszą porą roku do ubierania się zarówno elegancko jak i praktycznie. Grube kurtki, futra, wełniane czapki i szaliki tak zawiązane wokół szyi tak, że okalają przy okazji pół twarzy mało komu dodają uroku, ale bez nich wyjść z domu na dłużej niż 3 minuty skończyłoby się w najlepszym wypadku "tylko" przeziębieniem. Jak ja próbowałam pogodzić ze sobą wygodę i jednocześnie ładny wygląd? Oto przykład:


Kurtka: Vero Moda
Bluzka: DIYSpodnie: Jackpot & CottonfieldButy: n/nCzapka i szalik: Jackpot & CottonfieldTorba: H&MRękawiczki: n/n


Tu już bez kurtki i całej reszty na zewnątrz, kolejna stylizacja codzienna i ponadczasowe połączenie czerni i bieli:


Bluza: Vero Moda
Bluzka: DIYSpodnie: Jackpot & CottonfieldButy: KazarTorba: Jacqueline RiuBransoletki: Rossmann i n/n


W drugiej połowie miesiąca zima złagodniała, zatem ta stylizacja jest już nieco lżejsza i za sprawą kolorów bardziej jesienna niż zimowa. Założyłam cieńszy płaszcz, musztardowy golf, dobrałam bordowe dodatki i spodnie z 1 stylizacji. Dużo się dzieje, ale moim zdaniem bardzo ciekawie wygląda takie połączenie:


Płaszcz: Monnari
Bluzka: Carry
Spodnie: DIY
Buty: n/n
Szalik: Jacqueline Riu
Rękawiczki: n/n
Torba: H&M
Brelok: DIY

Pod koniec miesiąca zrobiła się prawdziwa wiosna, zatem postanowiłam uszyć sobie bluzkę z resztek cienkiej bawełny, której użyłam na wykonanie letniej sukienki. O bluzce za trochę powinna się tu pojawić notatka, ale póki co chodzę na praktyki zawodowe (krawieckie oczywiście) i na pisanie i obróbkę zdjęć czasu mi zwyczajnie brakuje. Szczególnie, że nie jest to jedyna nowa rzecz, która czeka w kolejce na wpis. No, ale praktyki są już na półmetku, zatem niedługo wszystko wróci do normy:) A stylizację taką wybrałam na spotkanie ze znajomymi: 



Bluzka: DIY (wkrótce na blogu)
Spodnie: Jackpot & Cottonfield

Buty: Kazar
Torebka: Jacqueline Riu



czwartek, 28 stycznia 2016

Spódnica w zimowe kwiaty

To była drobna, szybka, ale za to jakże znacząca przeróbka kupionej w sh sukienki. Urzekły mnie w niej białe i srebrne haftowane kwiaty ozdabiane cekinami, bardzo mocno kontrastujące z czarnym tłem. Takie prawdziwe zimowe kwiaty:)


Wierzchnia część sukienki wykonana jest ze 100% bawełny, zawiera również podszewkę do której przyszyta jest falbanka z tiulu. Na pierwszy rzut oka przed przeróbką ładnie się prezentuje, ale niestety posiada jeden z najgorszych dekoltów dla mojej figury. Moja drobna góra wydawałaby się w nim jeszcze drobniejsza, a rozszerzany dół dodatkowo by to podkreślił.

Postanowiłam przerobić ją zatem na spódnicę. Górna część została odcięta, a materiał z niej wykorzystałam do zrobienia cienkiego paska. Suwak z tyłu skróciłam i wszyłam w szew tyłu. Spódnica została dopasowana tak, aby pasek znajdował się na wysokości mojej talii. I oto, jak wygląda po przeróbce:







Myślę, że spódnicę tą będę zakładała raczej na jakieś specjalne okazje. I chyba czas takiej poszukać, bo bardzo mi się ona podoba i już bym chciała w niej gdzieś wyjść:)

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Sztruksowe spodnie i mała nagroda

W ostatnim wpisie podsumowującym stylizacje pojawiły się długie, sztruksowe spodnie, o których miałam niedługo napisać więcej na tym blogu. Spodnie te są kolejnym projektem, który wykonałam w ramach kursu krawieckiego. Skończyłam je szyć jeszcze przed świętami, gdyż chciałam zabrać je ze sobą na świąteczny wyjazd w góry.

Spodnie zostały uszyte ze sztruksu w ciemnozielonym kolorze z wyhaftowanym kwiatowym wzorem. Są bardzo ciepłe, miękkie i nieco elastyczne. Jeśli o mnie chodzi, lepszych spodni na sezon zimowy nie mogę sobie wyobrazić. Wykrój na nie zaczerpnęłam z Burdy 11/2014, znajdował się on pod numerem 117. Pominęłam naszywanie wstawek z eko skóry, nie zrobiłam także ślepej kieszeni, ale ze względu na wzorzysty materiał wolałam już nie cudakować z nimi. Poza tym wykroju trzymałam się dość dokładnie:


Kot podczas sesji na zewnątrz nie odstępował mnie na krok, zatem trzeba było patrzeć pod nogi:







Model ten zawiera kieszenie z przodu , a przy pasku są szlufki... a w zasadzie podtrzymywacze, jak to je nazywają w mojej książce o technikach krawieckich:


A tak wygląda tył z karczkiem:


A czy pamiętacie wpis, w którym pokazywałam kosmetyczkę uszytą na konkurs? Okazało się, że zajęłam w nim II miejsce i wygrałam nagrodę, książkę Estel Vilaseca zatytułowaną Wybieg bez tajemnic. Organizacja pokazów mody. Za nagrodę bardzo dziękuję, choć nie dla niej brałam udział w tym konkursie. Chciałam przede wszystkim, aby jakaś młoda osoba z domu dziecka dostała fajny, oryginalny i funkcjonalny prezent. Ale mimo wszystko, miło jest, gdy ktoś doceni pracę człowieka:)




niedziela, 10 stycznia 2016

Jeśli Twoim postanowieniem noworocznym jest nauka szycia...

Często słyszę od ludzi, że chcieliby się nauczyć szyć, ale wydaje im się to bardzo trudne i nie wiedzą, od czego zacząć. Przyznam im trochę racji, szycie nie jest łatwym zajęciem. Wymaga dużo pracy, uwagi, a nauczyć się można jedynie poprzez działanie. Ma jednak tą zaletę, że jest umiejętnością w 100% nabywaną. Nauczyć się szycia można w każdym wieku, niezależnie od wykształcenia, zawodu i wcześniejszych predyspozycji twórczych.

Aby choć trochę ułatwić Wam start, postanowiłam podzielić się radami, o których gdybym wiedziała już na początku mojej szyciowej przygody, to oszczędziłabym sobie wielu godzin kombinowania w stylu "jak by to teraz naprawić". Chciałam podzielić się z Wami moimi przemyśleniami i doświadczeniami z szyciem, dlatego gdybym  miała wybrać 10 najistotniejszych na początek informacji,  to wybrałabym:


1. Kup tkaninę z zapasem


Szczęśliwie w gazetach z wykrojami przy każdym modelu podana jest długość i szerokość materiału potrzebna do wykrojenia wszystkich elementów z zapasami. Kupujemy zawsze tyle, ile zostało podane,  a tkanin zawierających włókna naturalne warto jest kupić nawet o 10 cm lub 20 cm więcej, aby mieć zabezpieczenie na wypadek skurczenia się tkaniny podczas dekatyzacji. Tkanin ani dzianin nigdy nie kupuj krótszej, aby jakoś pokombinować z ułożeniem, bo na konkretną rzecz może go po prostu nie wystarczyć.

2. Przed szyciem wypierz materiały

Te zawierające włókna naturalne należy zdekatyzować. Inne dobrze jest wyprać ręcznie jeśli chcemy uszyć rzecz wykonaną z min. dwóch materiałów w różnych kolorach. Pranie ręczne pozwoli sprawdzić, czy farbują i czy jest sens je w ogóle połączyć.

3. Sprawdź, co potrafi Twoja maszyna

Kupno maszyny domowej to temat rzeka, powiem tylko tyle, że moim zdaniem powinno się wybrać taką, która posiada ścieg prosty, ścieg zygzakowy, możliwość obrzucenia dziurek na guziki oraz ściegi elastyczne pozwalające na szycie dzianiny. Cała reszta to już rzecz gustu, oraz oczywiście zasobności portfela.

Przed szyciem dobierz do tkaniny odpowiednią igłę do szycia maszynowego, czyli:


  • Do większości tkanin- igła srebrna o ostrej końcówce. Grubości igieł dobieramy według zasady, że im cieńszy materiał, tym cieńsza igła. A dokładniej:

          70- 90: koszule, bluzki i bielizna
          70- 100: suknie, ubranka dziecięce
          80- 110: ubrania, kostiumy, tartan
         90- 120: ubrania robocze, mundury
          110- 120: palta i jesionki


  • Do szycia zamszu i skór- igła czarna, od 70 do 100
  • Do szycia jeansu- igła granatowa lub niebieska
  • Do szycia dzianin i tkanin elastycznych- igła żółta lub złota


Przydadzą się także nici w kolorze jak najbardziej zbliżonym do koloru materiału z którego szyjemy, ewentualnie na ściegi zewnętrzne można dobrać je na zasadzie kontrastu.

Po założeniu odpowiedniej igły i nitki przeszyj różnymi ściegami kawałek tkaniny lub dzianiny, z której masz zamiar szyć. To ważne, gdyż maszyny posiadają regulację naprężenia nici i różne długości ściegu. Powinno się je do ustawiać każdego materiału indywidualnie.


Ściegi należy uregulować w taki sposób, aby na tkaninie czy dzianinie były solidne i estetycznie wyglądały. Na zdjęciu powyżej na przykład widać, że ściegi zaprezentowane na kawałku bawełnianej tkaniny wyglądają dobrze, wyjątkiem jest tylko 3 ścieg od góry po prawej stronie (to jest jeden z elastycznych). On wymagałby innych ustawień, niż cała reszta. Także widzicie...

4. Zdejmij z siebie miarę

Zapomnij, że nosisz przykładowo rozmiar 38, gdyż te w gazetkach szyciowych zazwyczaj nijak mają się do sklepowych. Jeśli chodzi o szycie z wykrojów, to należy zmierzyć obwód biustu, obwód talii i obwód bioder. Reszta jest prawdę mówiąc opcjonalna, bo przy korzystaniu z wykrojów na niewiele się przydają. Po zmierzeniu się zapisz swoje wymiary i sprawdź tabelkę z rozmiarami w gazecie. Wybierz ten odpowiadający największemu wynikowi. 



5. Uważnie przekalkuj wykrój

Po znalezieniu elementów wykroju papier do kopiowania przypnij do arkusza, ewentualnie przytrzymuj go za pomocą ciężarków. Przekalkuj każdy element najdokładniej jak tylko potrafisz uwzględniając absolutnie wszystko, co na nim się znajduje. Dodaj także zapasy na szwy, jakie zostały podane w gazecie.

Podczas przerysowywaniu  wykrojów warto zwrócić uwagę na następujące oznaczenia:


  • Mała kreseczka na samej górze rękawa to oznaczenie jego główki. Trzeba będzie dopasować ją do szwu ramienia:




  • Długa kreska ze strzałką to kierunek nitki prostej. Układamy element wykroju w taki sposób, aby kreska ta była równoległa do krajki (postrzępionego fabrycznie brzegu materiału):




  • Bardzo gruba kreska biegnąca w poprzek rękawa i przy niej dwa trójkąty oznaczają, że wykrój składa się z 2 elementów i należy je do siebie dopasować w następujący sposób:




  • Punkty styku rękawów niezbędne są do tego, aby rękaw został ładnie wdany:




  • Przerywana kreska to marszczenie, szlaczek to wdanie, a kropki to rozciąganie materiału:




  • Miejsce zakończenia suwaka:




  • Kierunek ułożenia plisy:




  • oznaczenia nacięć oraz zapięć:




  • Gdy wykrój składa się z wielu elementów dobrze jest przekalkować numerki, które oznaczają punkty które trzeba będzie do siebie dopasować :




  • Strzałki, kreski i cyfra przy nich oznaczają, że wykrój należy przedłużyć o ilość cm podaną obok:



Po przekalkowaniu wykroju dobrze jest każdy element odpowiednio opisać. Najlepiej podać jego nazwę, czy jest to przód czy tył, podać numer wykroju i gazety z której pochodzi i rozmiar.

Wykroje najlepiej jest przechowywać w koszulkach i w segregatorach. Warto jest wtedy zaopatrzyć je w zdjęcie lub odręczny rysunek danego modelu. To ułatwia znalezienie wykroju, gdy jeszcze kiedyś będzie potrzebny.

6. Pamiętaj o wkładzie klejowym!



Lub włókniteksie, który potocznie zwany jest fizeliną. Ja o nim kiedyś zapominałam i ubrania za to mściły się na mnie, bo po krótkim czasie nie leżały już tak dobrze, jak na początku. Fizelina służy do usztywniania i modelowania,  obowiązkowo stosujemy ją do:

- pasków spodni i spódnic,
- odszyć,
- okolic suwaka,
- wlotów kieszeni każdego rodzaju po stronie ubrania,
- spodniej części kołnierzy,
- patek,
- klap
-mankietów
- wyłogów

Z kolei taśmy skośne lub proste szerokość 1,5-2 cm stosujemy do zabezpieczenia:
- krawędzi pach
- krawędzi barków
- krawędzi boków w żakiecie
- zabezpieczenia krawędzi przodów od linii załamania wyłogów do dołu

Fizelinę i taśmę naprasowujemy na lewą stronę materiału zawsze tą bardziej błyszczącą i chropowatą stroną do materiału:



7. Fastryguj


Warto sfastrygować ubranie przed zszyciem, aby przymierzyć je i nanieść odpowiednie poprawki. Może i przez to szycie trwa dłużej, ale fastrygę łatwiej i szybciej będzie wypruć, niż szew maszynowy. Dodatkowo, nie zostanie po niej wyraźny ślad. Fastrygować warto także suwaki przed wszyciem, kołnierze, falbanki, riuszki i okolice dziurki od guzika, czyli wszystkie elementy, które podczas szycia mogą łatwo się przesunąć i przez to nie zostać wszyte tak, jak należy. 

8. Prasuj szwy

Po zszyciu dwóch kawałków materiału szew od razu uprasuj. Dzięki temu będzie prezentował się o wiele ładniej i on i później całe ubranie.

Dla porównania, oto szew nierozprasowany:


I rozprasowany:


Moim zdaniem różnica ogromna.

9. Nie porywaj się od razu na trudne modele



Bardzo kusi, aby uszyć wymarzoną sukienkę z gorsetem, kilkoma warstwami tiulu i koronkową górą wyszywaną koralikami.  Albo pikowany płaszcz z ociepliną i sztucznym długim futrem. Proponuję jednak szyciową przygodę zaczynać od prostych modeli i łatwiejszych we współpracy materiałów (głownie bawełnianych, z niewielką ilością lub bez elastyczności), a dopiero później sięgać po czasochłonne i wymagające odpowiedniego przygotowania warsztatowego projekty. Przez porywanie się na bardzo ambitne rzeczy można się za szybko zniechęcić i dojść do wniosku, że się jest pozbawionym talentu. A przecież to trening czyni mistrza i dlatego poziom trudności warto jest sobie stopniować.

Oczywiście bywa i tak, że niektórzy mają tendencję do zatrzymywania się na konkretnym poziomie i nie chcą lub boja się podjąć zadania bardziej wymagającego. Ja rozumiem, że ktoś nauczy się perfekcyjnie jak uszyć spódnicę z koła, ale szycie 10 identycznych w różnych wersjach kolorystycznych jest moim zdaniem pewnym marnotrawieniem potencjału. 10 tych samych spódnic można uszyć jedynie z myślą o sprzedaży lub obdarowaniu nimi innych, ale szyjąc dla siebie jest okazja, aby rozwijać własne umiejętności i warto z tego skorzystać:)

10.  Korzystaj z pomocy innych

Może dobrze szyje Twoja mama, babcia, ciocia, siostra, przyjaciółka, tata lub brat? Ktokolwiek by to był, warto podpytać o rady, które pozwolą rozwinąć umiejętności. Dodatkowym plusem jest to, że wspólna pasja potrafi zdziałać więcej dla relacji międzyludzkich, niż święta i uroczystości rodzinne.

Nikt z rodziny czy przyjaciół nie szyje? To może pomyśl o kursie? Aktualnie w ofertach można przebierać,  są i jednorazowe lekcje szycia np. spódnicy czy torebki, a istnieją też i kursy zawodowe, po których możliwe będzie nawet zatrudnienie w zawodzie. Zatem, bez względu na cel, w jakim masz zamiar nauczyć się szyć, zawsze coś się znajdzie:)

Na zakończenie powiem Wam, że dużo czasu spędziłam na dopracowywaniu tego wpisu. Wśród szkiców przeleżał swoje, ale zależało mi na tym, aby jak najbardziej szczegółowo objaśnić każdy punkt. Mam nadzieję, że poradnik okaże się pomocny, ale jak coś jest dalej niejasne, to pytajcie śmiało!

niedziela, 3 stycznia 2016

Stylizacje grudniowe

Witajcie w Nowym Roku! Mam nadzieję, że imprezę sylwestrową każdy z Was zalicza do udanych i już zdążył ją odespać. Jak nie, to oby chociaż do jutra się udało:)  Życzę Wam, aby rok 2016 był pełen radości, miłości i spełnienia Waszych najskrytszych marzeń, a pretekstów do spotkań w gronie rodziny i przyjaciół było znacznie więcej, niż tylko przy okazji świąt:)

Tymczasem zapraszam na ostatnie podsumowanie stylizacji z 2015 roku. To, co nosiłam w grudniu wrzuciłam praktycznie w ostatniej chwili hurtowo na mojego Facebooka, gdyż przez przygotowania do wyjazdu i sam pobyt z Zakopanem nie miałam za bardzo możliwości na systematyczne publikowanie.

Grudzień to taki miesiąc, kiedy błyszczeć się nie tylko można, ale wręcz trzeba. Na wystawach sklepowych królują ubrania z cekinami, brokatem i złotymi i srebrnymi nićmi. Dlatego w tym czasie z przyjemnością zakładam ten błyszczący sweterek z koronkową wstawką z tyłu:


Sweter: DIY
Podkoszulek: Atlantic
Spodnie: Jackpot & Cottonfield
Buty: Kazar
Torba: H&M

Na zakupy przedświąteczne wybrałam zestaw z fioletową kamizelką z falbanami. Reszta w stonowanych odcieniach szarości, a dodatki czarne. Za to breloczek ładnie dopasował się kolorystycznie do kamizelki:


Tunika: n/n
Kamizelka: DIY
Spodnie: Jackpot & Cottonfield
Botki: n/n
Torba: Jacqueline Riu
Brelok: DIY

Na pierwszy spacer po Zakopanem ubrałam się na sportowo i dość ciepło, gdyż w górach powietrze jest znacznie ostrzejsze niż u nas na Mazowszu. Miałam też okazję by po raz pierwszy założyć ukończone przed samym wyjazdem sztruksowe spodnie we wzory:


Kurtka: Carry
Spodnie: DIY (niedługo na blogu)
Kozaki: n/n
Torba: n/n
Czapka: Jackpot & Cottonfield
Szal: Jacqueline Riu
Rękawiczki: n/n

A tak wyglądała moja stylizacja na wigilię. Postawiłam na czerń i biel, skorzystałam jednocześnie po raz pierwszy z uszytej na kursie prostej spódnicy. Aby nie było zbyt sztywno, zamiast białej bluzki wybrałam golf w czarno białe paski i założyłam pasek z klamra w kształcie serca:


Golf: H&M
Spódnica: DIY
Rajstopy: Calzedonia
Buty: Prima Moda
Pasek: H&M

wtorek, 22 grudnia 2015

Życzenia świąteczne/ Kosmetyczka

Chciałabym już dziś przekazać wszystkim czytelnikom życzenia zdrowych, radosnych, miłych Świąt Bożego Narodzenia. Niech będzie to dla Was czas spotkań z bliskimi i cudownych chwil spędzonych na świętowaniu, a nie tylko na przygotowaniach i zakupach:) Trochę luzu- oto, czego pragnę Wam w tym roku życzyć przede wszystkim:))

Zanim i ja zabiorę się za świętowanie, pokażę Wam jeszcze kosmetyczkę, jaką uszyłam na bożonarodzeniowy konkurs, który został ogłoszony w szkole, w której odbywa się mój kurs. Tematem były kosmetyczka, organizer lub piórnik. Uszyte rzeczy mają być prezentami dla podopiecznych domu dziecka. 

Na ten cel wymyśliłam półokrągłą, niewielkich rozmiarów kosmetyczkę. Praca jest to dla mnie o tyle ważna, że po raz pierwszy w szyciowej karierze wykonałam pikowanie. W sumie nie było ono tak trudne, jak się wydawało:)

Ponieważ do wykonania kosmetyczki użyłam tkaniny bawełnianej czarno białej, postanowiłam nieco ją rozjaśnić za pomocą czerwieni i zieleni. Wnetrze kosmetyczki ukryte zostało pod czerwoną podszewką, z jej resztek wykonałam też lamówke ukrywającą brzegi. Kosmetyczka zapinana jest za pomocą ozdobnego suwaka, który okazał się bardzo istotnym elementem wykończenia. Na przód naszyłam ręcznie aplikację z filcu: ptaka siedzącego na gałęzi. Kosmetyczka nie jest może bardzo typowo świąteczna, za to będzie służyć nowej właścicielce nie tylko w okresie świątecznym:) Oto i ona:





Suwak ozdobny w zbliżeniu:


I wnętrze kosmetyczki:


Do zobaczenia po świętach:)