sobota, 18 lipca 2015

Wyraziste tło: czerwona mini spódniczka

Mam słabość do kwiatowych wzorów na ubraniach. Tylko, że po uszyciu x rzeczy w kwiaty pojawia się problem, jak je teraz nosić?

Rozwiązaniem zawsze niezawodnym okazuje się zestawianie 1 wzorzystego elementu garderoby z gładką resztą. Dlatego co pewien czas kupuję tkaninę pozbawioną wzorów i szyję z niej coś, co da się połączyć razem z wzorzystymi ubraniami.

Już jakiś czas temu nabyłam czerwoną krepę wełnianą, z której zaczęłam szyć sukienkę. Po wykrojeniu poszczególnych jej elementów okazało się, że został jeszcze całkiem spory kawałek, z którego coś konkretnego mogłoby powstać. Postanowiłam uszyć z niego spódniczkę mini, na którą wykrój zaczerpnęłam z Burdy 7/2013 #121. Pomimo, iż wprowadziłam kilka zmian, fason nie jest wymyślny, taki w sam raz na na spódnicę, która ma być przede wszystkim tłem. Zresztą, dzięki intensywnej czerwieni stanowi bardzo wyraziste tło:)








Do szablonu wprowadziłam kilka zmian, głównie dlatego, że materiału było odrobinę za mało na skrojenie przodu i tyłu w całości. Przód mojej spódnicy składa się włącznie z 3 części:


Z tyłu znajduje się szew (tam miałam też początkowo przenieść suwak, ale zmieniłam zdanie):


A tak wygląda wewnętrzna strona:



Prace nad tą spódnicą trwały ok. 3 wieczory, najwięcej czasu zajęło mi oczywiście wprowadzanie zmian do wykroju oraz dopasowanie odszyć do nowej formy. Poza tym obyło się bez żadnych komplikacji i zyskałam nowy letni ciuch:)

poniedziałek, 6 lipca 2015

Stylizacje czerwcowe

Czerwiec przywitał nas bardzo ładną pogodą. Słońce, temperatura powyżej 25 stopni, no nareszcie:) Myślałam, że pozwoli odreagować dość zimny maj. Później jednak pogoda się zepsuła i cóż... Dobrze, że swojego wyjazdu wakacyjnego nie zaplanowałam na czerwiec. Zapraszam na przegląd stylizacji, które pokażą,  jak sobie radziłam ze zmiennymi warunkami pogodowymi.

Początek miesiąca, jak już wspomniałam, był wprost letni. Po raz pierwszy w tym roku założyłam szorty i sandałki. Do kompletu wybrałam także bluzkę z naszywkami w kształcie kwiatów. Na spacer i zakupy okazała się w sam raz:

naszywki kwiaty

Bluzka: DIY
Szorty: H&M
Pasek: Tally Weijl
Sandałki: CCC
Torebka: Jacqueline Riu

W upalne dni najważniejsza jest dla mnie wygoda. Nie mylę jej jednak z niechlujnością i nawet na krótką wycieczkę rowerową po okolicy wybieram coś innego, niż dresy, legginsy czy typowy strój rowerowy. Na tą założyłam moją czarno białą bluzkę:

bluzka czarno biała

Bluzka: DIY
Szorty: H&M
Sandałki: CCC

Na początku czerwca skończyłam szyć długie spodnie w kwiaty. Choć zazwyczaj o tej porze pracowałam nad nowymi szortami lub rybaczkami, tym razem pogoda bardziej zainspirowała mnie do uszycia czegoś z długimi nogawkami. Miałam przeczucie, że w tym sezonie jeszcze nie raz mi się przydadzą i się nie pomyliłam:

spodnie w kwiaty na lato

Kurtka: Camaieu
Bluzka: Reporter
Spodnie: DIY
Baleriny: Pimkie
Torba: Jacqueline Riu

Tej stylizacji nie zdążyłam wrzucić na Fb, ale koniecznie chciałam się nią pochwalić. Na pierwszy rzut oka jest podobna do poprzedniej, bo też zestawiłam spodnie w kwiaty razem z czerwienią. Tym razem wybrałam jednak zamiast kurtki kardigan, czarny top i buty na obcasach:

spodnie damskie w kwiaty

Kardigan: Jackpot & Cottonfield
Bluzka: Reporter
Spodnie DIY
Buty: Ryłko
Torba: Jacqueline Riu
Breloczek: DIY

Jeśli chcecie być na bieżąco ze stylizacjami zachęcam do polubienia mojego Facebooka:)

wtorek, 30 czerwca 2015

Bluzka z falbanami, czyli przywoływanie lata

Oto kolejny ubraniowy recykling, na który pomysł wpadł mi do głowy w ostatnim czasie. Pewnego dnia w sh kupiłam krótką, czarną, bawełnianą spódniczkę z szeroką gumą w pasie. Składała się ona z falban, które miały bardzo ładne, haftowane brzegi: 


Sama spódnica była jednak sporo za krótka i ledwo zasłaniała to, co powinna. Może gdybym chodziła na dyskoteki byłaby ok:

 

Niedawno w sh kupiłam także czarny jerseyowy top bez ramiączek z zamiarem przerobienia go na inną bluzkę. Po zdjęciu tego nie widać, ale był on na mnie sporo za duży:


Tak sobie pomyślałam, że jakby go połączyć z tą czarną spódniczką, to efekt mógłby być interesujący. I już po pierwszych przymiarkach utwierdziłam się w słuszności tego przekonania. Z obu rzeczy postanowiłam uszyć bluzkę odcinaną pod biustem. Czarny top będzie przeznaczony na jej górną część, a spódnica na dolną. W międzyczasie doszłam do wniosku, że wolałabym dodać jeszcze ramiączka, więc zrobiłam je z koronkowego sznurka.

Ogólnie pracy nie było przy niej zbyt wiele. Najwięcej czasu  zajęło mi dopasowanie górnej części, bo praktycznie uszyłam ten top na nowo. Wycięłam dwa prostokąty na przód i tył oraz pasujące odszycia, aby góra ładnie się układała. Za to później zostało mi tylko przyszyć spódnicę, wypruć gumę i wzmocnić szew przy jednej falbanie, która zaczynała się odpruwać.

W efekcie wyszła zwiewna, letnia bluzka z falbanami. Perfekcyjna na wakacyjne dni. Tylko niech to lato jeszcze na dobre do nas przyjdzie, żeby była okazja ją założyć:)

bluzka z falbanami na lato

bluzka czarna z falbanami

bluzka na ramiączka z falbanami

damska bluzka z falbanami


bluzki na ramiączka na lato

topy na lato

czarna bluzka z falbanami



A tak wykończona została góra tej bluzeczki:


Patrząc na efekt końcowy po raz kolejny utwierdzam się w przekonaniu, że ja jednak uwielbiam przerabianie ubrań:)

sobota, 20 czerwca 2015

Letnia spódnica po liftingu

Miałam brązową spódnicę maxi, która była na mnie za długa. Przez to nie nosiłam jej od kilku lat i w końcu doszłam do wniosku, że czas pomyśleć o przeróbce:

spódnica długa

Spódnica ta wykonana jest w całości z lekkiego, bawełnianego materiału. Na jej wierzchnią warstwę składa się kilka cienkich prostokątów różnej szerokości pozszywanych razem. Góra jest bardziej dopasowana do ciała, a dół szeroki. Pod spodem znajdowała się podszewka w kształcie litery A, w takim samym kolorze.

Do przerobienia wykorzystałam jedynie wierzchnią tkaninę, a konkretnie, jej dolną, szerszą część. Zainspirowała mnie ona, do uszycia spódnicy midi z szeroką gumą w pasie, dzięki czemu spódnica będzie taka "gęsta". Przy okazji wymieniłam też podszewkę na nową i poprawiłam podłożenie dołu, bo było odrobinę zniszczone.

Najtrudniejszym momentem było wykonanie marszczenia przy wszywaniu gumy w taki sposób, aby było ono identyczne na całej szerokości. Warto wspomnieć, że musiałam wszyć materiał niemalże dwukrotnie szerszy od gumy. Pomimo to pracy nie było zbyt dużo i spódnica została przerobiona bardzo szybko, czyli tak jak lubię:). Myślę, że jej lifting się udał, a zmiana jest korzystna, a zresztą sami zaraz zobaczycie.

Zdjęcia robione były u mnie w ogrodzie, bo chciałam mieć w tle kwitnący jaśmin:

spódnica do kolan na gumce

spódnica na szerokiej gumie

spódnica midi na lato

szeroka spódnica do kolan

I jeszcze spódnica pokazana nieco bliżej. Zestawiłam ją razem z bluzką dwustronną, którą uszyłam 2 lata temu :

spódnica z szeroką gumą w pasie

szerokie spódnice na lato

A tak spódnica układa się gdy wiruję:


Doły zostały wykończone jedynie drobnym, gęstym ściegiem zygzakowym dla zachowania lekkości:


A na zakończenie pokażę Wam jeszcze kilka zdjęć moich czerwcowych ogrodowych ulubieńców: jaśminu (który już wystąpił na zdjęciach) i peonii:




A teraz biorę się za ukończenie pewnego większego szyciowego projektu. Gdyby panowała tu zbyt długo cisza, to znaczy, że pracuję:)

środa, 10 czerwca 2015

Spodnie w kwiaty. Hit sezonu wiosna/lato w moim wykonaniu

Każdy, kto choć czasem zagląda na tego bloga wie, że bardzo lubię kwiatowe wzory. Dla mnie ubrań z nimi nigdy nie będzie za wiele. Dlatego, gdy znalazłam w sklepie tą tkaninę natychmiast postanowiłam ją kupić:


Jest to bawełna z domieszką lycry, której faktura odrobinę imituje jeans. Tanina wprost wymarzona na wąskie spodnie, które już od jakiegoś czasu chciałam sobie uszyć:).

Spodnie zaczęłam szyć według wykroju #104 z Burdy 3/2013 (już kiedyś ten szablon był pomocny do uszycia sztruksowych spodni 3/4), ale posłużył mi on jedynie jako forma wyjściowa dla własnego projektu. Całość została zwężona, a górę wydłużyłam tak, aby sięgała do talii. Dodałam  pasek, to "coś" osłaniające suwak i zapięcie na zatrzask. Nogawki specjalnie zostawiłam dłuższe, aby sięgały za kostki. Wyszły mi takie oto spodnie, z których jestem wyjątkowo bardzo zadowolona:












Podłożenia nogawek zostały przyszyte ręcznie i ukryte pod welurową tasiemką:



Do uszycia tych spodni niezwykle przydatna okazała się znajomość wykonania szwu francuskiego:


Dodatkowym atutem tych spodni jest to, że są wygodne. Ponieważ z pogodą w tym roku bywa różnie, z pewnością niedługo zaprezentuję je w jakiejś codziennej stylizacji:)